Nowości 2020

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

MACHNIĘCIA, Dziennik i nocnik szczawnicki 4

MACHNIĘCIA Macieja Wróblewskiego » MACHNIĘCIA, Dziennik i nocnik szczawnicki 4

6 września 2016, 4

Na drzwiach zrujnowanego domu klepsydra. Inna jakaś niż krzyżacka. Ano zdjęcie umarłej – bo to kobieta była – i adres zamieszkania na dole. Patrzę sobie na zmarłej pogodną twarz i myślę, że nie zdążyłem. Gdybym tydzień wcześniej przyjechał, a nawet trzy dni nazad w Szczawnicy bym się pokazał, to bym umarłą przy żywych zastał. Potem jeszcze jednego szczawianina na klepsydrze widziałem. Odmówiłem w cichości modlitwę i odszedłem czegoś smutny. Żona mnie pociesza i do kawiarni prowadzi.

Siadamy w kawiarni, którą dawniej, przed wojną, Żyd prowadził. Ta kawiarnia Eglander się nazywa. Był to interes dobry, bo Żydzi do Szczawnicy na leczenie przyjeżdżali, swoich znajomków ściągali. W tej kawiarni dawniej i bilard był, i jadło, i nocleg. Ładny punkt z widokiem na całość tutejszego życia. Teraz śladów żydowskich w Szczawnicy nie uświadczysz, może ten kawiarniany budynek jeden? Kirkut gdzieś przepadł, ziemia go pochłonęła, żeby zrobić miejsce nowym ludziom, napływowym.

© Maciej Wróblewski

  • Dodaj link do:
  • facebook.com