Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Pogoda wciąż słoneczna i rześka. Śniadanie tłumniejsze. Small-talk rodzinne. Gutaperka i inne przyjemności norweskie: marmolada truskawkowa najlepsza. Ruszamy do muzeów: najpierw narodowe, krzyczące znanymi nazwiskami. Azjaci przebierają nogami, by zobaczyć obrazową Europę. Głośno komentują, dziwią się i śmieją. Trochę rozczarowań muzeum sztuki użytkowej i architektury. Jesteśmy jednak zainteresowani drobiazgami i codziennością dawną i współczesną Norwegów. Viola widzi w tych prostych użytecznych drobiazgach charakter tutejszych ludzi: skromność, umiar mają swoje źródło w historycznych doświadczeniach Norge. Surowy klimat nawet bogactwo każe konsumować umiarkowanie i w sposób zachowawczy. Może nawet wyniosły. Zamknięte sklepy w niedzielę, dbałość o porządek wokół, ale też i podkreślana przynależność do kraju przez wywieszenie flagi narodowej przed domem, otwartość wobec innych nacji, którym stwarzają możliwość kultywowania religii, no i w końcu opowiadanie się po stronie słabszych, prześladowanych - daje to pewne wyobrażenie tego, kim mogą Norwedzy być, choć niekoniecznie takimi w rzeczywistości są.
Wracając z oglądu muzeów byliśmy świadkami protestu młodych ludzi przeciwko izraelskim działaniom w Palestynie. Obok ciemnoskóry koszykarz. Gromadził tylko nieco mniejszy tłum, ekscytując turystów żonglowaniem piłką koszykową. Pohukiwał w dowcipnych słowach na dookolny tłum. Polityka przetykana małpią zręcznością tego czy tamtego akrobaty być może oddaje coś z atmosfery Oslo, miasta statecznego, ale i chętnego dla zluzowanej od większych obowiązków młodzieży.
© Maciej Wróblewski