Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Sante Susana jest w remoncie, więc nie mogę zobaczyć Ekstazy świętej Teresy Berniniego. Siedzę w parku niedaleko Termini i zażywam słońca. Mimo listopada grzeje pięknie, siedzę, słucham śpiewu ptaków, przypatruję się Italczykom, którzy wyszli ze swoimi starymi psami na spacer. Znów dopisuje mi piękna pogoda i mogę cieszyć się w listopadzie słońcem. Mieli rację z samolotu, wspominając wakacje. Przy jednej z alejek rosły drzewka pomarańczowe gęsto oblepione owocami, część opadła.
+ + +
Po południu na cmentarzu ewangelickim, położonym przy via Caio Cestio, tuż przy piramidzie, będącej śladem dawnych świetności Italczyków. Mogiły Keatsa, Shelleya, Gramsciego i wielu innych znakomitości o obcych nazwiskach – niemieckich, angielskich, amerykańskich, rosyjskich – to znak, jak Rzym dawniej i dziś jeszcze wielu znakomitych ludzi przyciągał i przyciąga: artystów, intelektualistów, akademików. Ostatnia mogiła postawiona została w tym roku, co mnie cieszy, bo nekropolia wciąż – jakkolwiek by to nie brzmiało – żyje. Kilka słów z kobietą obsługującą cmentarny sklepik z suvenirami. Ćwiczę się we włoskim.
Venerdi, 29 listopada 2013 (2)
© Maciej Wróblewski