nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PLANETA, Kilka refleksji z Wittgensteinem w tle 12

2016-11-12 14:59

„Zdanie o tyle coś mówi, o ile jest obrazem.
Nazwa nie jest obrazem tego, co nazywane!
Obraz może przedstawiać stosunki, które nie istnieją. Jak to możliwe?”
Ludwik Wittgenstein


„Traktat” jako poemat poetycki jest bardziej zaskakujący niż jego logiczno-filozoficzna treść. Jako poemat staje się wyrazem tego, co współczesne. Jest to całość o wyjątkowej sile rażenia. Siedem tez jest jak siedem gór, za którymi istnieje metaforycznych obszar wyobraźni.

Traktat jest alinearną prozodią i wertykalną elegią. Poezją jest sposób abstrakcji, którą mówi filozof. Abstrakcja to domena matematyki i poezji. Pośrodku jest logika, która jest metaforą muzyki. Dysonanse i konsonanse dopełniają się w tym dziele w jakąś hipnotyzującą całość.

Traktat jest jak echo, stąd ta specyficzna numeracja zdań, jakby tekst pisał ktoś, kto przebywa w metalicznym pomieszczeniu. Powtarzalność i multiplikacja tej samej myśli. Rozdrobnienie, przyśpieszenie, jak accelerando myślowe. Mnożenie jednej myśli na wiele odprysków.

Rozdrobnienie jednego odcinka myślowego. Rozmieszczenie skali i wartości na jakiejś prostej jednego odcinka myśli. Pytanie tylko gdzie położony jest ten odcinek. W jakich rejonach przebywa umysł Wittgensteina? Rezyduje na granicy wszelkich możliwości myślowych.

© Ewa Sonnenberg