Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Dość często słyszę skargi różnych osób, że obrażane są ich uczucia religijne. To, co je obraża, zwykle nie powinno obrażać uczuć wyznawców prawdziwie wierzących i żyjących prawdami wiary. Jak nie obrażał uczuć religijnych Jezusa Piłat, kiedy „wciągał” Go w „dyskusję” o prawdzie.
Moje uczucia religijne (rzymskiego katolika) są obrażane wielokrotnie na „terytoriach” promieniowania kościoła (instytucjonalnego). Między innymi – obraża je monstrualny posąg w Świebodzinie. W samej istocie sprzeczny z Postacią, której wizerunek ma przedstawiać. Uważam tę figurę za bluźnierstwo wobec „Cichego i Pokornego Sercem”.
No tak, a co z potężnymi Chrystusami w Monreale i w innych świątyniach tamtego czasu? Albo – z Madonną na fresku Jerzego Nowosielskiego w Kościele Świętego Ducha w Tychach? Och, to są wizje, metafory nieba. W głębszym sensie „przeskalowane”, poza trójwymiarową iluzją. Ich status jest podobny statusowi ikony. „Malowanie ikony jest łaską”. Nie pychą przewyższenia dotychczasowych „przybodobań się” ludziom i nawet Panu Bogu.
© Bogusław Kierc