Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Campo di Marzio rozsłonecznione, z odrobiną mglistości. Park zapełnia się kolorowo ubranymi biegaczami różnej płci i wieku. Patrzę na Rzym z wysokości jednego ze wzgórz. Słońce i blask kopuły Bazyliki św. Piotra. Odczuwam błogą radość z tego, że tu jestem, mogę roztopić się i zniknąć bez szkody dla świata. To wiem. Na położonym niedaleko Villa Borghese hipodromie rozgrywane są otwarte mistrzostwa Rzymu w ujeżdżaniu. Występują całe zespoły, w których dominują nastoletnie dziewczęta. Wszystkie są skoncentrowane na sprawnym prowadzeniu konia pod kolejne przeszkody. Skaczą umiejętnie i z gracją. Jedna z zawodniczek nie potrafiła zmusić konia do skoku. Próbowała dwa razy i skończyło się na niczym. Odjechała pokonana. Wokół hipodromu sporo gapiów, kibicujących rodziców i znajomych. Z głośnika sączą się włoskie melodie. Powoli robi się ciepło.
+ + +
Ostatni wieczór z Przemkiem i padre Stasio. Próbujemy wejść na nieszpory do Bazyliki. Padre Stasio tłumaczy się jakby to jego wina, że tłum chce sfotografować Franciszka. Ja to rozumiem. Ecco Homo. Słucham słów Franciszka i chwytam ogólny sens, pojedyncze wyrażenia. Przemek i padre gadają. Wieczór z pizzą i wino Montepulciano d’Abruzzo. Przemek wpada na pomysł Глагольа, który miałby być wzorem współczesnego świętego. Uzupełniamy Глагольа na wyrywki różnymi szczegółami. Przemek, znakomity znawca wczesnej literatury chrześcijańskiej, koryguje nas i nadaje portretowi Глагольа kształt doskonały. Decydujemy, że naszego Глагольа będzie można wyszukać jedynie przez Googla. Wino spowalnia i pobudza. Cichy śmiech pod północ, gwar za ciemnymi oknami wciąż rośnie. Italczycy idą się bawić. My – spać.
Sabatto, 30 listopada 2013 (2)
© Maciej Wróblewski