nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

MACHNIĘCIA, Dziennik i nocnik szczawnicki 6

2017-08-02 15:35

7 września 2016, 1 – noc

Z oddali szły glosy w ciszę. Miarowe, jednostajne jakby długi towarowy rzęził. To nie było to.
Ciszej i gładziej, miękko bardziej tak. Wstałem cicho i odsłoniłem storę. Szczawnica spała. Kilkoma blaskami patrzała to na mnie, to na Sienkiewicza. W oddali ZNP kusiła czerwienią policzków. Szum to był, szum rzeki. Widzieliśmy tego Grajcarka zaraz na pierwszym spacerze.
Po obu stronach deptaki, ławki, kosze na śmieci i jakieś ciągnące się wzdłuż budki, gałgany architektoniczne, nieustannie cerowane stragany z Bóg wie czym. Tablica upamiętniająca pewnego zacnego Węgra. Pod koniec strach na wróble z lat gierkowskich dudniący zgiełkiem.
Ten przybytek o nazwie schronisko pod kolejką to jedna z cenniejszych tu rzeczy – kolej linowa na Palenicę. Ale samo otoczenie przypomina dobrze zachowany śmietnik historii niż jazdę na górę. Takem to spamiętał dnia pierwszego. Ten rwisty szum Grajcarka jakoś łagodził niedostatki architektury.

© Maciej Wróblewski