nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

MACHNIĘCIA, Dziennik rzymski listopadowy (17)

2015-07-03 13:02

Sante Susana jest w remoncie, więc nie mogę zobaczyć Ekstazy świętej Teresy Berniniego. Siedzę w parku niedaleko Termini i zażywam słońca. Mimo listopada grzeje pięknie, siedzę, słucham śpiewu ptaków, przypatruję się Italczykom, którzy wyszli ze swoimi starymi psami na spacer. Znów dopisuje mi piękna pogoda i mogę cieszyć się w listopadzie słońcem. Mieli rację z samolotu, wspominając wakacje. Przy jednej z alejek rosły drzewka pomarańczowe gęsto oblepione owocami, część opadła.

+ + +

Po południu na cmentarzu ewangelickim, położonym przy via Caio Cestio, tuż przy piramidzie, będącej śladem dawnych świetności Italczyków. Mogiły Keatsa, Shelleya, Gramsciego i wielu innych znakomitości o obcych nazwiskach – niemieckich, angielskich, amerykańskich, rosyjskich – to znak, jak Rzym dawniej i dziś jeszcze wielu znakomitych ludzi przyciągał i przyciąga: artystów, intelektualistów, akademików. Ostatnia mogiła postawiona została w tym roku, co mnie cieszy, bo nekropolia wciąż – jakkolwiek by to nie brzmiało – żyje. Kilka słów z kobietą obsługującą cmentarny sklepik z suvenirami. Ćwiczę się we włoskim.

Venerdi, 29 listopada 2013 (2)

© Maciej Wróblewski