Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Autor tomu „Ziemia kamienna” (Augustów 2020), Eligiusz Dymowski, jest franciszkaninem i doktorem teologii. Od czasów Jana Twardowskiego i Karola Wojtyły poezja kapłanów ma swoje miejsce w polskiej literaturze. Przyjęło się sądzić, że ma ona pełnić rolę duszpasterską, wtórną w stosunku do katechezy. Okazało się jednak, że niektórzy poeci w sutannach mają o wiele więcej do powiedzenia niż tylko głoszenie Dobrej Nowiny.
U Eligiusza Dymowskiego przekonuje osobiste świadectwo wiary, na trasie licznych podróży – realnych i wewnętrznych. Towarzyszymy mu więc, gdy obserwuje prawosławnych mnichów w Wadi al-Kilt koło Jerozolimy, ogląda obozowe obrazy Mariana Kołodzieja w Harmężach czy chodzi wśród zapomnianych grobów na starym cmentarzu w Krośnie. Tropimy wraz z nim ślady Mickiewicza, Matejki, Miłosza, ponownie nas przejmuje dramatyczny los Sylvii Plath. Wysłuchujemy prywatnych westchnień do tego, który jest ciszą. Bóg poety jest bowiem blisko ptaków i zakochanych, Góra Błogosławieństw jest w każdym z nas, a świata nie zbawia się w pojedynkę. Poruszająca apokaliptyczna wizja Sądu Ostatecznego sąsiaduje z pochwalnym poematem o Ziemi Świętej. Bardzo wymowne jest utożsamienie Pana Cogito i Chrystusa, którego sądzą „niewierni i dewoci”.
Dymowski okazuje się wrażliwym pejzażystą melancholijnego nastroju. Tworzą go słowa o śnie o niewinnej miłości, spóźnionych kochankach i smutku hotelowych pokojów, o niespełnieniu i przeznaczeniu. A także poetyckie portrety – kobiety w czerni oraz matki poety. Zmysł plastyczny autora ujawniają również obrazy kobiet wracających z pola nad Czarną Hańczą czy jesiennych drzew i dzikich kaczkek w Druskiennikach.
Zdaniem krakowskiego franciszkanina najważniejszy jest człowiek. Najgłębiej można to odczuć i zrozumieć w przytulisku Brata Alberta oraz w szpitalu. Bo stale zmagamy się z bólem, cierpieniem, samotnością; zagraża nam nienawiść, wojna. I nadal potrzebujemy wiary w to, że śmierć rodzi nowe życie, a najwyższą wartością jest miłość. Amen!
© Marek Czuku