Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
16.08.20 Łódź / Warszawa
Wczoraj minęło równo sto lat od pamiętnej Bitwy Warszawskiej. Rok 1920 układa się wraz z wcześniejszymi datami 1410 oraz 1683 w pewien historyczny ciąg wydarzeń, kiedy to ratowaliśmy świat przed armiami ciemnej strony mocy. Okrągła rocznica jest w tym roku godnie upamiętniona – odbywa się wiele uroczystości, koncertów i widowisk oraz pokazów okolicznościowych filmów. Premiera jednego z nich ma miejsce dzisiaj wieczorem w Teatrze Polskim w Warszawie, a jednocześnie na antenie telewizyjnej Jedynki. „Wojna światów” to cyfrowowo zrekonstruowany i pokolorowany dokument, na który złożyło się wiele niepokazywanych wcześniej nagrań, pochodzących z archiwów na całym świecie. Jako że według słów prezesa telewizji film ma widza wbić w fotel, postanawiam sprawdzić to osobiście.
I rzeczywiście, efekt pracy reżyserów robi wrażenie, a szczególny podziw budzi benedyktyńska praca ekipy, która w ekspresowym tempie, bo w ciągu stu jeden dni, scyfryzowała, pokolorowała i obrysowała archiwalne ujęcia. Bezcenne są bezpośrednie relacje uczestników i świadków wydarzeń, pochodzące z archiwum Radia Wolna Europa, wartościowy jest komentarz historyczny. Twórcy filmu: Mirosław Bork i Krzysztof Talczewski stoją również za sukcesem podobnego dzieła sprzez dwóch lat pt. „Niepodległość”. W obu przypadkach muzykę skomponował Krzesimir Dębski.
Poza walorami poznawczymi film budzi nostalgię, bo pozwala obcować z minionym czasem, z ludźmi, domami, widokami, których już nie ma. Nie rozstrzyga zadawnionego sporu, kto bardziej przyczynił się do zwycięstwa – marszałek Piłsudski czy generał Rozwadowski, oddając każdemu z nich sprawiedliwość, stale bowiem podkreśla, że w sukcesie miał udział cały naród oraz wszystkie (oczywiście oprócz komunistów) stronnictwa. Z ciekawostek (ale bardzo ważnych) trzeba wspomnieć o żołnierkach zgrupowanych w Ochotniczej Legii Kobiet oraz radiowywiadzie, który złamał kody i szyfry Armii Czerwonej. Chwała więc paniom i matematykom!
„Wojna światów” na nowo uświadamia nam, jak upadały mocarstwa i na ich gruzach rodziły się w bólach nowe państwa, często bardzo słabe, które wkrótce pochłonęło imperium zła. Warto pamiętać o losach Ukrainy, Białorusi i krajów bałtyckich. Na ulicach Mińska oraz innych białoruskich miast protestowały dziś setki tysięcy osób. Historia się nie skończyła, ale dzieje się nadal na naszych oczach.
Film z pewnością będzie stanowił nieocenioną pomoc dla uczniów i studentów, a także zainteresuje miłośników historii. A może trafi też za nasze opłotki i zatoczy szersze kręgi, bo jest tego wart.
© Marek Czuku