Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
copyright © https://dajprzeczytac.blogspot.com 2024
„Dutki” to książka niezbyt obszerna. Cała poetycka opowieść Bartosza Suwińskiego zamyka się bowiem w stu dwudziestu wersach. To trzydzieści miniatur poetyckich. Czyż można coś powiedzieć o świecie w tak lapidarnej formie?
Autor pokazuje, że można. A historie, jakie się tu dzieją sięgają daleko dalej poza tekst. Wiersze Suwińskiego są lirycznymi impresjami, zapisem chwili i pojedynczych myśli. Można nawet powiedzieć, że to swoiste literackie zaczepki dla dalszych refleksji.
Te miniobrazy budzą skojarzenia, prowokują emocje, angażują.
Podmiot Suwińskiego sporo myśli, o czasie, o byciu tu i teraz. Sprawdza, jak się żyje, zbiera wszelkie wrażenia z wewnątrz i z otoczenia. Zauważa m.in. że wydłużającemu się cieniowi „samotność próbuje / dotrzymać kroku i słowa”. Jest w tym spostrzeżeniu przecież cała skomplikowana istota przemijania, lęku, bólu.
Mówi do nas subtelnymi obrazami, odwołuje się głównie do zmysłów. Sporo tu barw, różnych odcieni, jest gra światła i mroku, napięcie między dźwiękami a ciszą. Najbardziej wyczulony będzie tu bodaj słuch. Otaczają nas bowiem rozmaite wizgi, zacinające krople, dźwięki dzwonu, rozbryzgująca woda, dzwoneczki potrząsane wiatrem, a płacz niesie się z oddali. Choć równie ważne wydaje się też spojrzenie (widzenie) czy dotyk (te wszystkie pulsowania), a także i oddech.
Często poeta przedstawia drobną scenę i dodaje do niej do niej podpis, kiedy indziej pokazuje tylko pewne wycinki z codzienności, a niekiedy wygłasza pewne prawdy, które przybierają charakter aforyzmu, jak np.:
„VIII”
Dźwięki dzwonu zaległy
na wszystkich drogach.
Spuszczona ku grobom głowa
nie chce słyszeć o pożegnaniu.
Czytając „Dutki” można odnieść wrażenie, że podmiotem wcale nie jest człowiek, ale jakiś pośrednik między nim a światem natury. Przy czym ta swoiste mediacja prowadzona jest w obu kierunkach. Wiele z tych tekstów to apostrofy do zjawisk, do konkretnego adresata – przy czym najczęściej są to raczej byty abstrakcyjne lub elementy natury, jak się wydaje. Warto podsłuchać, o czym szepcze się między wierszami...
Kinga Młynarska
Bartosz Suwiński Dutki – http://www.wforma.eu/dutki.html