Gustaw Rajmus
Tytułowy strach to dobry doradca. Akcja tych szybkich, opatrzonych przewrotnymi zakończeniami i doskonale spointowanych opowiadań niesamowitych toczy się w postświecie literatury gotyku. Wszystko w nich jest nibyrealne, ale to tylko plamy, piksele i krzywizny grozy, z których po raz kolejny ustalana jest nasza wewnętrzna rzeczywistość. Zostaliśmy skrzywdzeni, oszukani — i dlatego musimy tak bardzo pokochać ten nowy, dręczący ludzi świat. Gustaw Rajmus jest prekursorskim terapeutą współczesności: uważnie pilnuje, żebyśmy czasami nie przestali się bać. Bo wtedy będzie po nas.
Dariusz Muszer
Spojrzenie Gustawa Rajmusa koncertuje się na drobiazgach codziennego życia, wokół których narasta niepokojąca dziwność, przeistaczająca się niepostrzeżenie w grozę. Angst subtelnie, ale dobitnie pokazuje, ile takich ziaren grozy tkwi w otaczającej nas zwykłości i jakie upiorności mogą z nich wykiełkować. Wszak największym horrorem jest samo istnienie.
Wojciech Gunia
recenzje, noty:
*
promocje:
*
współfinansowane ze środków Miasta Szczecin