Karol Samsel Autodafe 9
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Miał sześć imion. Albo – ma sześć imion, bo imiona nie umierają z ich nosicielem. Są jego imionami, albo – bardziej on jest ICH (tych, nadanych mu) własnością. Ich sensem.
Pierwsze z tych imion uległo po latach subtelnemu przekształceniu. A jeszcze inne nosił – tak jak i sukienki – i plecione przez mamusię warkoczyki. To imię mogłoby po polsku brzmieć: Zosia. Zosia bawiła się lalkami. Czy ktoś domyślał się, przewidywał, co wykluje się z tej osoby osłoniętej imionami: Rene Karl Wilhelm Johann Josef Maria? Z tej Zosi?
© Bogusław Kierc