Karol Samsel Autodafe 9
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
KOD MISTYCZNEGO NIEPOKOJU 3
Pojawia się coś trzeciego, nienazwanego, odrębnego. Inne. Nieprzystawalne. Nieprzewidziane. Kawałki słów jak kawałki rozbitego naczynia. Strzępy słów jak fragmenty mitycznej szaty przebudzonego. Słowa bywają jak rozżarzone węgle znaczeń.
Napięcia między słowami są jak prędkość światła. Ten napęd o kosmicznym zasięgu zwany na początku było słowo. Na początku każdego wyjścia w życie jest słowo. Słowo – stworzyciel czasu. Słowo, do którego została dodana przestrzeń. Może dlatego słowo i liczba bywają tym samym.
To między wersami otwiera się inna przestrzeń. Drugi świat z widokiem na metafizykę. Paralelna opcja istnienia. Horyzont zwiększa swój zasięg. Staje się multiplikacją kolejnego z horyzontów. Horyzont zdarzeń. Horyzont historii. Zacieśniają się. Są zwarte i połączone.
Tworzą zwięzłą całość, która porusza się w schemacie. Trajektorie schematu są zgodne z trójwymiarowym pojęciem rzeczywistości. Trajektorie schematu autonomizują się krążąc własnymi ścieżkami odchyleń do całości. Jaka odległość dzieli mnie od słów, które wypowiadam?
© Ewa Sonnenberg