nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

Z DALA OD ZGIEŁKU, W lwowskim bałaku

2015-11-20 15:14

W lwowskim bałaku funkcjonowały fajne zdrobnienia imion, ale stosowane bardzo rygorystyczne. Na przykład lwowski Jędrek to był Aduś, Antoni, Tońku; Szczepan – Szczepciu. Pamiętacie z filmu „Będzie Lepiej”: zapamiętaj sobie Tońku, powiedź Szczepciu, powiedz co? Tadek to Taju lub Tajuś, Zbyszek – Biniu (broń Boże od Zdzisława), a Kazik – Kaju. Na Litwie, jak tam mieszkałem, wołali na mnie Tadziuk.

© Tadeusz Zubiński