nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

"Bezpruderyjna forma osobistej treści Henryka Berezy w kilku słowach opisana", www.szczecinczyta.pl, 16.02.2012

copyright © www.szczecinczyta.pl 2012

Zgłoski, figury myśli, głosu zawieszenie... Zgłoski to twórczość nieokropkowana, bezprzecinkowa, bezpruderyjna i niczym nie ograniczona. "Słowa, słowa, słowa...". Trudno opisać poetę, który woli być widziany przez pryzmat słów oszczędnych.

Henryk Bereza, pisarz, eseista, krytyk literacki, urodził się w 1926 roku w Miedniewicach. Ukończył polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim w 1952 roku. W latach 1977-2005 w miesięczniku literackim "Twórczość" publikował swoje teksty w rubryce "Czytane w maszynopisie". Był również przez dwa lata przewodniczącym jury nagrody literackiej "Nike".

Henryk Bereza publikuje już od 1966 roku (...). Tom Zgłoski został wydany w 2011 roku i jest to trzeci tom poetycki po Miarach, dziewięćdziesięciu dziewięciu trójwierszach; Względach sześćdziesięciu sześciu dwuwierszach (plus jeden), kiedy to uporządkowanym rachunkiem przyszła kolej na czterdzieści i cztery jednowierszowe Zgłoski (z przekroczeniami).

W zbiorze nie brak wielu głębokich przemyśleń i wielce trafnych uwag dotyczących świata i literatury jako takiej, nie brak też prywatnej warstwy, ubranej w metaforyczne słowa, które w pełni zdolne są zrozumieć wtajemniczone osoby (mam tu na myśli nie tylko filologiczno-naukowe wtajemniczenie, ale i prywatne kontakty artysty).

Nie należy też zapominać, że Zgłoski to wreszcie 44 jednowiersze (z przekroczeniami), zawierające w sobie kołomyjki i nagrobki; zestawienie, stanowiące nieodłączny dualizm ludzkiego życia – motyw zabawy i jednoczesnej pamięci o śmierci (jak średniowieczny danse macabre, czyli motyw tańca ze śmiercią). Tańczymy zaś kołomyjkę, na sposób huculski, szybki, zwiewny, jak zmieniające się trendy literatury, jak zmieniająca się liczba lat w metryce. Obecność zaś nagrobków, będących prywatnymi epitafiami, podziękowaniami i pamięci, nie są tu niczym nie na miejscu. To przecież zwykła (nie!) codzienność.

Zgłoski to swoiste, nieco wulgarne, ale pociągające obnażenie, obserwujemy świat autora jakby przez dziurkę od klucza. Z pobieżnego punktu widzenia Zgłoski są zarazem o tematyce autobiograficznej, krytycznoliterackiej, to też z pewnych względów lingwistyczna zabawa językiem. To gratka dla miłośników oszczędnej w słowa formy o kipiącej treści. Takiego posiłku słów dawno mi brakowało. Dziękuję Ci, Kapitanie.
Agata Witek


Henryk Bereza Zgłoskihttp://wforma.eu/211,zgloski.html