nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

"Hey, Jude! – czyli witajcie w Polsce", http://artofreading.pl, 13.12.2015

copyright © http://artofreading.pl 2015

Problem inności, czy też obcości, a może uściślając – problem z naszym polskim podejściem do tematu, jest niestety obecny coraz dobitniej. Kolejne spojrzenie na ten drażliwy temat niesie ze sobą książka Emilii Walczak Hey, Jude! W specyficznej, polifonicznej narracji, obserwujemy niczym w soczewce nasze typowe nastawienie do obcokrajowców, Żydów, Arabów, Rumunów, Syryjczyków (tu wpisać niemalże dowolną inną nazwę jakiejś nacji). Pierwszą część książki stanowi pamiętnik bydgoskiego intelektualisty Emfazego nieszczęśliwie zakochanego w niejakiej Czarnej. W drugiej patrzymy na świat oczyma obiektu niespełnionej miłości, która nie dość, że jest Żydówką, to na dodatek reprezentującą LGBT – jak to się określa w młodzieżowej nomenklaturze internetowej – combo! Oba punkty widzenia są przeplatane cytatami z gazet i tętniących nienawiścią internetowych forów.

Autorka celowo wyolbrzymia niektóre kwestie, co więcej – mamy do czynienia wielokrotnie z groteską i humorem. Tylko że nie jest to humor, który mógłby na dłuższą metę śmieszyć. Dowody braku tolerancji są porażające i Hey, Jude! czyta się z rosnącą niezgodą na funkcjonowanie rzeczywistości. Tyle że ta niezgoda nie ma żadnej mocy sprawczej, jest bierna – podobnie zresztą, jak bierni są w mojej ocenie bohaterowie książki. Tu nie ma żadnych wzniesionych sztandarów, najmniejszego protestu wobec internetowego i gazetowego jazgotu. Na ile jest to prawdziwa wizja świata? Z każdym dniem wydaje mi się, że robi się coraz prawdziwsza…

Mocno uderzyło mnie motto książki będące cytatem z Mike’a Leigha; „Śmiejmy się, inaczej musielibyśmy płakać”. Ten śmiech nie oczyszcza jednak atmosfery, on jedynie powstrzymuje nas na moment przed popadnięciem w czarną rozpacz. Jest fizjologicznym mechanizmem obronnym, niczym więcej.

Książka bardzo ważna w swej wymowie...
Krzysztof Maciejewski


Emilia Walczak Hey, Jude!http://www.wforma.eu/hey-jude!.html