nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

MACHNIĘCIA, Dziennik rzymski listopadowy (13)

2015-05-22 10:45

Zaraz po kolacji wybrałem się na nocny (ganiałem każdego wieczora) spacer po Trestatevere, czyli po Zatybrzu, smakując wzrokiem podświetlenia dawnych budowli. Italczycy są tu bardzo pomysłowi, ożywiają sztucznym światłem rzymskie kamienie, co ma swoich - jak zauważyłem - wielbicieli. Stoją przed tymi kamieniami i namiętnie fotografują bądź nagrywają filmy.  Nie bardzo potrafię zrozumieć sens takich działań poza chwilowym złudnym poczuciem, że uwiecznia się (sic!) zjawisko wyjątkowe, niepowtarzalne, piękne. Kamienie, kamienie.

+ + +

Moje sny są jak projekcje. Być może ma to związek z obrazami rzymskimi. Oniryczność ma postać ciągu kilku mgnień obrazowych i sensualnych, bez związku z tym, co za dnia widuję. Kiedy na chwilę budzę się po jednej projekcji, zaraz zapadam w sen i idę w projekcję następną i tak aż do rana. Wstaję oczyszczony z jakichkolwiek wspomnień, lekki i rześki mimo całodziennych marszów.

Mercoledi, 27 listopada 2013 (2)

© Maciej Wróblewski