Nowości 2022
Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

MAŁOMIASTECZKOWE ZRYWY, O poezji rozmowy pierwsze

2014-12-12 10:57

Obracam się wśród poetów, żyję wśród poetów. Choć nie wszyscy oni piszą wiersze. Ale – jak mawiał Stachura: „Poeta to nie ten, co pisze wiersze”... czy jakoś tak...
O poezji rozmawiamy rzadko. A jeśli już – to półgębkiem i nieśmiało. Jakby od niechcenia.
Częściej o poezji pijemy – czy to w lokalnej Sedinie z Tomkiem Majzlem, czy nad brzegiem (nomen omen) brzeskiej Odry z Wojtkiem Borosem – w dzień, który rozpoczął smoleńskie szaleństwo...
I potem ten drugi pisze wiersz:

Dlaczego spadłeś ty TU-154 jeden
akurat w moje urodziny
gdym przepity wracał z Brzegu
nad Mare Balticum
naprawdę nigdy nie śniłem
o tak szatańskim prezencie
zawsze czysty
mordowałem nocą obcych
gwałciłem ich żony
oddawałem się przygodnym kobietom
byłem gejem i Żydem
tego nie robi się poecie z Polski.

A ja o urodzinach nic nie wiedziałem – piliśmy tak bez okazji. Może z takiej, że Odra płynęła?
A Tomek napisał:

Sedina

Od ronda w prawo a potem w dół:
Ponad tłumem albo kameralnie

unoszą się zawsze mgliście dyskretnie
ważne ciężkie i ważne lekkie

jasne

Bo o poezji rozmawia się ciężko i nieskładnie – słowa jakieś nieporadne.
Dopiero potem można usiąść i opisać tę milczaną rozmowę.

© Zbigniew Wojciechowicz