KARASZKIEWICZ JERZY (1936-2004). Wnuk sybiraczki Marii Chodźko. Opublikował tom opowiadań „Pogromca łupieżu” (Wrocław 2002), którego najprawdopodobniej nie przeczytam, bo muszę skupić się na własnym wierszopisarstwie. Nic nas tak nie angażuje i nie wyczerpuje, jak własne badziewie, szuflady pełne niedopracowanych i rozsypujących się w proch tekstów. Prędzej przestudiuję kolejną sybiracką relację, polecam zwłaszcza relację Stanisława Dakiniewicza „Więzień P 303. Wspomnienia łagiernika 1944-1955” (Wrocław 1992).
Płakałem nad tą książką, każdy z nas powinien uronić łzę nad czymś konkretnym, nad poezją, co ciekawe, nie potrafię załkać. Chyba ze jest to poezja ETD.
[11 II 2022]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki