KOTULA MARIAN (1919-2000). Tych ludzi już nie ma. Pozostało po nich odległe wspomnienie. Właściwie okruch, który trudno nazwać wspomnieniem. O Marianie Kotuli nie dowiemy się niczego więcej: „urodzony we Lwowie (...), / były więzień polityczny Rosji sowieckiej”.
To wszystko. Okruch, z którego nie będzie wiersza, nie będzie też broszurki, o jakiej informowałem po wielekroć. Chyba że skupimy się na zestawieniu i uporządkowaniu nazwisk zesłańców syberyjskich, na długim wykazie nazwisk, wśród których powinniśmy odnotować m.in. wołyniankę Irenę Lamprycht.
[25 IV 2019]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki