nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Wiciak-Suchnicka Anna

2026-05-31 10:12

WICIAK-SUCHNICKA ANNA (1910-2008). Jeszcze jedna sybiracka opowieść Wiciak-Suchnickiej, opowieść dla mnie istotna, bo Broczynerowie zostali deportowani z Brodów (13 IV 1940). Niewiele wiem o brodzkich zesłańcach: „Obok zamieszkali Broczynerowie: on gruby, wysoki, rudy, wypieszczony przez żonę, ona – mała, zahukana, lecz inteligentna i sympatyczna. Dzieci przezwały ją Broczusieńką. (...) Pobyt swój na Syberii zawdzięczali synowi i córce. Rodzeństwo to od najmłodszych lat przejęło się zasadami komunizmu (...). Oczywiście osiem lat w polskim więzieniu spędzili nie za samarytanizm, tylko za destrukcyjną działalność polityczną. Trzeba trafu, że parze tej obrzydło wreszcie więzienie do tego stopnia, że wyparli się komunizmu tuż przed wojną, za co zostali wywiezieni do łagru przez bolszewików, a rodzice ich powędrowali na Sybir, skąd już nie wrócili” (Mironówka, północny Kazachstan, V 1941).

Nie poprawiam i nie przerabiam notatki (zostali deportowani, „zostali wywiezieni”), podobnych potknięć nie brakuje w moich dyrdymałkach, za co przepraszam.

Z Wiciak-Suchnickiej wypisuję kolejny fragment, równie oszczędny w informacje: „Wuj Jaś trafił na Syberię wraz z żoną, gdzie się wreszcie pogodzili i gdzie on umarł. Z ich synów ocalał tylko najmłodszy. Obecnie jest adwokatem w Gdańsku”.

Przede mną lektura „Bajek i wierszy różnych Józefa Kalasantego Pajgerta” (Lwów 1841), ponad 160 stron, czyli niechybna przygoda. I niechybna fascynacja. Pajgert debiutował w 1834 roku.

Anna Wiciak-Suchnicka: „Drewniane motyle. Wspomnienia (Wojna, wygnanie, osiedlenie)”. Veritas Fundation Publication Centre, London 1987 (wł. 1988), s. 223

[16 V 2026]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki