WICIAK-SUCHNICKA ANNA (1910-2008). Jeszcze jedna sybiracka opowieść Wiciak-Suchnickiej, opowieść dla mnie istotna, bo Broczynerowie zostali deportowani z Brodów (13 IV 1940). Niewiele wiem o brodzkich zesłańcach: „Obok zamieszkali Broczynerowie: on gruby, wysoki, rudy, wypieszczony przez żonę, ona – mała, zahukana, lecz inteligentna i sympatyczna. Dzieci przezwały ją Broczusieńką. (...) Pobyt swój na Syberii zawdzięczali synowi i córce. Rodzeństwo to od najmłodszych lat przejęło się zasadami komunizmu (...). Oczywiście osiem lat w polskim więzieniu spędzili nie za samarytanizm, tylko za destrukcyjną działalność polityczną. Trzeba trafu, że parze tej obrzydło wreszcie więzienie do tego stopnia, że wyparli się komunizmu tuż przed wojną, za co zostali wywiezieni do łagru przez bolszewików, a rodzice ich powędrowali na Sybir, skąd już nie wrócili” (Mironówka, północny Kazachstan, V 1941).
Nie poprawiam i nie przerabiam notatki (zostali deportowani, „zostali wywiezieni”), podobnych potknięć nie brakuje w moich dyrdymałkach, za co przepraszam.
Z Wiciak-Suchnickiej wypisuję kolejny fragment, równie oszczędny w informacje: „Wuj Jaś trafił na Syberię wraz z żoną, gdzie się wreszcie pogodzili i gdzie on umarł. Z ich synów ocalał tylko najmłodszy. Obecnie jest adwokatem w Gdańsku”.
Przede mną lektura „Bajek i wierszy różnych Józefa Kalasantego Pajgerta” (Lwów 1841), ponad 160 stron, czyli niechybna przygoda. I niechybna fascynacja. Pajgert debiutował w 1834 roku.
Anna Wiciak-Suchnicka: „Drewniane motyle. Wspomnienia (Wojna, wygnanie, osiedlenie)”. Veritas Fundation Publication Centre, London 1987 (wł. 1988), s. 223
[16 V 2026]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki