copyright © https://www.facebook.com/anna klejzerowicz czyta i poleca 2025
Macie przed sobą opowiadania. Trudno je przypisać do określanego gatunku, są bardzo indywidualne, oryginalne, wieloznaczne i metaforyczne. Można — jeśli się ktoś bardzo uprze — sklasyfikować je jako opowiadania grozy albo fantastykę, jednak moim zdaniem to dla nich zbyt ciasne ramy. Owszem, niektóre są groteskowe, straszne, budzące nieokreślony lęk (dla mnie na przykład „Lalki pana Plumma”), niepokojące („Dziewczynka ze szczelin” albo „Miasto Fregoliego”), tajemnicze i skłaniające do refleksji („Alicja z krainy odbić”), ale również magiczne i poetyckie (jak kończący zbiór „Zapach nocnych kwiatów”, zapach, który zostaje z nami po zamknięciu książki). Wszystkie doskonałe, czarujące słowem, obrazowe, zmuszające do myślenia, zapadające w pamięć. O czym opowiadają? O nas, o ludzkiej psychice i ludzkim mroku. O świecie, którego jesteśmy częścią: tym namacalnym oraz tym, którego istnienie możemy tylko przeczuwać. Ale także o tym, który sami stwarzamy. O kruchych barierach, oddzielających „normalność” od szaleństwa, rzeczywistość w powszechnym rozumieniu od wymiarów, które istnieją obok bądź w nas samych. Autor nie daje jasnych odpowiedzi, tych musimy szukać na własny użytek. Może dla każdego będą one inne. Ale chciałabym zakończyć cytatem z „Zapachu nocnych kwiatów”:
„I tak, w szeptach wiatru i zapachu nocnych kwiatów, miłosna historia Anary i Liora żyła dalej, dając wieczne świadectwo trwałej mocy miłości sięgającej nawet poza zasłonę śmierci”.
Prawda, jakie to piękne? I dające nadzieję. Ponieważ wszyscy jesteśmy duchami, świat również ma duchowy wymiar. Materia podlega swoim prawom, ulega degradacji, wynaturza się, rozpada lub przekształca, czasem w budzący grozę sposób. Nie zapominajmy jednak, że to nasze uczucia nią rządzą.
Polecam gorąco. Rozsuńcie zasłony, patrzcie szerzej, głębiej. Zróbcie sobie prezent, wejdźcie z nim w nowy rok.
Anna Klejzerowicz
Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden — http://www.wforma.eu/dwadziescia-jeden.html