nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

"Drugi nurt", https://sztukater.pl, 08.02.2026

copyright © https://sztukater.pl 2026


Są takie książki, po które sięga się nie tylko z zawodowego obowiązku, ale z wewnętrznej potrzeby uporządkowania własnego myślenia o literaturze. „Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji” Wojciecha Ligęzy przeczytałam właśnie w takim stanie — jako nauczycielka języka polskiego, która od lat zmaga się z pytaniem, jak opowiadać o literaturze poza oczywistym kanonem i jak przywracać głos tym, którzy przez dekady funkcjonowali na marginesie szkolnej narracji. Ta książka okazała się czymś znacznie więcej niż akademickim opracowaniem. Stała się dla mnie intelektualnym wstrząsem i cichym wyrzutem sumienia.

Czytając Ligęzę, uświadamiałam sobie, jak bardzo szkolne myślenie o literaturze XX wieku zostało zawężone do kilku nazwisk, kilku biografii i kilku „bezpiecznych” interpretacji. Emigracja literacka — jeśli w ogóle obecna w dydaktyce — bywa sprowadzana do paru symbolicznych figur i kilku haseł o „tęsknocie za ojczyzną”. Tymczasem „Drugi nurt” pokazuje coś znacznie bardziej skomplikowanego, bolesnego i intelektualnie fascynującego: wielogłosową, często sprzeczną poezję ludzi wyrwanych z językowego, kulturowego i historycznego centrum.

Z perspektywy nauczycielki szczególnie doceniłam sposób, w jaki Ligęza pisze o emigracji nie jako o jednolitym doświadczeniu, lecz jako o stanie egzystencjalnym. To nie jest książka o „poetach na obczyźnie” w sensie geograficznym, lecz o poetach funkcjonujących w nieustannym rozdarciu — między językiem a miejscem, pamięcią a teraźniejszością, przynależnością a wykorzenieniem. Czytając te analizy, miałam poczucie, że autor dotyka samego nerwu poezji, a nie tylko jej historycznoliterackiej etykiety.

Ligęza nie upraszcza. Jego narracja wymaga skupienia, uważnej lektury i gotowości na złożoność. Jako polonistka odbieram to jako ogromną wartość — i jednocześnie wyzwanie. To książka, która przypomina, że literatura nie zawsze daje się łatwo „przerobić na lekcji”, że nie każda interpretacja zmieści się w czterdziestu pięciu minutach i kilku punktach podstawy programowej. A jednak to właśnie takie teksty są najuczciwsze wobec literatury i wobec ucznia.

Szczególnie poruszyło mnie to, jak Ligęza wydobywa z poezji emigracyjnej doświadczenie samotności i nieprzystawalności. Poeci, o których pisze, nie są pomnikami ani moralnymi autorytetami. To twórcy często wewnętrznie rozdwojeni, krytyczni wobec własnej tradycji, a czasem nawet wobec samego języka polskiego. Jako nauczycielka widzę w tym ogromny potencjał dydaktyczny — bo to właśnie taka literatura pozwala uczniom zrozumieć, że tożsamość kulturowa nie jest dana raz na zawsze i że język może być jednocześnie schronieniem i więzieniem.

Książka Ligęzy zmusiła mnie także do refleksji nad tym, jak bardzo szkolna polonistyka boi się „drugiego nurtu” — tego, co nieoczywiste, niejednoznaczne, niewpisujące się w prostą opowieść o literaturze narodowej. Autor konsekwentnie pokazuje, że poezja emigracyjna nie jest dopowiedzeniem do „głównego nurtu”, lecz pełnoprawnym, autonomicznym obszarem literatury polskiej. To myślenie wywrotowe, ale niezwykle potrzebne, zwłaszcza w edukacji, która zbyt często zamyka się w bezpiecznych schematach.

Język twórcy jest gęsty, precyzyjny, momentami wymagający — i właśnie dlatego tak cenny. Nie ma tu banałów ani interpretacyjnych skrótów. Jako „zawodowiec” czytałam tę książkę z ołówkiem w ręku, zaznaczając fragmenty, do których chciałabym wrócić, może kiedyś przemycić je do rozmowy z uczniami starszych klas. To nie jest lektura, którą da się „streścić” bez straty. Ona wymaga dialogu — z tekstem, z autorem, z własnym doświadczeniem czytelniczym.

Ogromne wrażenie zrobiła na mnie także etyczna odpowiedzialność tej książki. Ligęza pisze o poetach zapomnianych, niedoczytanych, często wypchniętych na margines nie tylko przez historię, ale i przez krytykę literacką. Poczułam zatem, że to także moje zadanie — przypominać, że kanon nie jest czymś naturalnym i neutralnym, lecz wynikiem wyborów, kompromisów i wykluczeń. „Drugi nurt” nie daje gotowych rozwiązań dydaktycznych, ale prowokuje do myślenia o tym, jak można — i czy w ogóle można — poszerzać szkolną narrację o literaturze.

Czytając tę książkę, wielokrotnie myślałam o uczniach, którzy czują się „na marginesie” — kulturowo, językowo, tożsamościowo. Poezja emigracyjna, opisana przez Ligęzę, może stać się dla nich ważnym punktem odniesienia. Nie jako opowieść o przeszłości, lecz jako zapis doświadczenia bycia „pomiędzy”. To literatura, która uczy empatii i nieufności wobec prostych definicji.
Analizując „Drugi nurt”, miałam poczucie intelektualnego zmęczenia, ale też głębokiej satysfakcji. To książka, która nie schlebia czytelnikowi, ale go szanuje. Jako nauczycielka języka polskiego odebrałam ją jako przypomnienie, że literatura nie powinna być wygodna ani łatwa. Powinna stawiać opór, zadawać niewygodne pytania i zmuszać do rewizji własnych przyzwyczajeń interpretacyjnych.

„Drugi nurt” Wojciecha Ligęzy to dla mnie lektura ważna, potrzebna i długo rezonująca. Nie tylko poszerza wiedzę o poezji emigracyjnej, ale przede wszystkim zmienia sposób myślenia o literaturze jako takiej. I choć wiem, że nie jest to książka, którą łatwo „przełożyć” na szkolną praktykę, to mam też poczucie, że właśnie takie lektury są nauczycielowi najbardziej potrzebne — bo przypominają, po co w ogóle uczy się literatury.
5/6
Sylfana


Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracjihttp://www.wforma.eu/drugi-nurt-o-poetach-polskiej-dwudziestowiecznej-emigracji.html