Gustaw Rajmus Królestwa
Karol Samsel Autodafe 8
Gustaw Rajmus Królestwa
Karol Samsel Autodafe 8
Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy
Edward Balcerzan Domysły
Henryk Bereza Epistoły 2
Roman Ciepliński Nogami do góry
Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3
Anna Frajlich Odrastamy od drzewa
Adrian Gleń I
Guillevic Mieszkańcy światła
Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra
Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji
Zdzisław Lipiński Krople
Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden
Tomasz Majzel Części
Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła
Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta
Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu
Karol Samsel Autodafe 7
Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III
Marek Warchoł Bezdzień
Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane
Za tymi lalkarskimi angelologiami czai się poważne pytanie o wiarę. Czyli o zakres tego, wspomnianego co dopiero, j e s t e m. Mojego – jakby powiedział Białoszewski – jestem’u. Wierzę w ciała zmartwychwstanie. Jakiego ciała? Uczeni w Piśmie podpowiadają: uwielbionego, błogosławionego. To znaczy – takiego jak to, tylko bez „usterek”? Czy więc nasza doczesna cielesność jest jakimś tam zarysem entelechii w życiu wiecznym, więc bez czasu, a może i bez przestrzeni? Istnieją wszak geometrie bezprzestrzenne.
Pytam, bo ciekawi mnie pewien fakt ewangelijny, kiedy Zmartwychwstały ukazuje się uczniom, wchodząc mimo zamknięte drzwi. Po ośmiu dniach zjawia się ponownie, w takich samych okolicznościach. Wtedy właśnie zachęca Tomasza do sprawdzenia, zgodnie z jego warunkiem wiary: jeśli nie zobaczę śladów gwoździ i nie włożę palca w jego bok, nie uwierzę. A więc dziury po gwoździach i rana w boku potwierdzają tożsamość Jezusa. Takie ciało, poprzebijane, przechodzące przez mury, jawi się po zmartwychwstaniu Nie znam odpowiedzi na pytanie: w jakiego ciała zmartwychwstanie wierzę, kiedy chodzi mi o moje ciało. W jakiej „szacie” (nagości) zmartwychwstanie moje j e s t e m.
© Bogusław Kierc