Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

123. HANNOVER Dariusza Muszera

  • Dariusz Muszer, 123 Hannover, Puść korzeń, chwyć za łapę

    2020-08-10 10:25

    Pewnego razu niedźwiedź leżał na rozjaśnionym słońcem wzgórzu i spał. W pobliżu przechodził lis i zauważył go.

    – Co to, ucinasz sobie drzemkę, ojczulku? – zapytał, zaś w duchu pomyślał sobie: „Zaraz spłatam mu porządnego figla”.

    I poszukał trzech leśnych myszy, które następnie położył na pniaku tuż przed nosem niedźwiedzia.

  • Dariusz Muszer, 123 Hannover, Zakład o słoninę i plaster miodu

    2020-07-20 16:37

    Pewnego ranka niedźwiedź nadszedł od strony trzęsawiska z tłustym kawałkiem świni, a lis siedział na skale.

    – Dzień dobry, staruszku! – rzekł lis. – Co masz tam dobrego?

    – Boczek i słoninę – odparł niedźwiedź.

    – A ja też mam coś smakowitego! – zawołał lis.

    – Tak, a co? – zapytał niedźwiedź.

  • Dariusz Muszer, 123 Hannover, Nie kierując i nie jadąc

    2020-06-29 16:03

    Pewnego razu był sobie książę, który ubiegał się o rękę pewnej dziewczyny. Ale kiedy już się dogadali co do wszystkiego i zostali dobrymi przyjaciółmi, książę nagle się rozmyślił. Nie chciał już dziewczyny, bo nie była dla niego wystarczająco dobra. Pomyślał, że musi się jej pozbyć, do dziewczyny jednak powiedział, że owszem, weźmie ją, ale tylko wtedy, jeśli przybędzie do niego:

  • Dariusz Muszer, 123 Hannover, Jak lis chciał skosztować koniny

    2020-06-05 00:11

    Pewnego dnia niedźwiedź obżerał się koniną, jako że udało mu się upolować starą szkapinę. Na to nadszedł lis, a z pyska ciekła mu ślina, gdy tylko pomyślał o smacznych kąskach. Podkradł się więc i przebiegając pełnym pędem, chwycił tłusty kawałek mięsa. Jednakże niedźwiedź błyskawicznie machnął łapą i złapał lisa za koniec rudej kity; i od tego czasu lis ma biały koniec ogona.

  • Dariusz Muszer, 123 Hannover, Jak lis okpił niedźwiedzia przy bożonarodzeniowym jedzeniu

    2020-05-11 16:26

    Pewnego razu niedźwiedź i lis kupili wspólnie ćwiartkę masła, którą chcieli zachować na Boże Narodzenie, i dlatego ukryli ją w gęstym jodłowym zagajniku. Następnie oddalili się i legli w słońcu na pobliskim wzgórzu, aby troszkę się przespać. Leżeli już dobrą chwilę, gdy nagle lis poderwał się, krzyknął: – Aha! – i poleciał prosto do ćwiartki masła, z której to pożarł od razu dobrą trzecią część.

  • Dariusz Muszer, 123 Hannover, Dlaczego niedźwiedź ma krótki ogon

    2020-05-01 16:20

    Pewnego razu niedźwiedź spotkał lisa, który szedł chyłkiem z pękiem ryb na grzbiecie, ukradzionych zresztą.

    – Skąd masz te ryby? – zapytał niedźwiedź.

    – A złowiłem, panie niedźwiedziu – odparł lis.

  • Dariusz Muszer, 123 Hannover, Opowieść o zalotniku

    2020-04-09 18:30

    Był sobie pewien chłopak, który postanowił wyruszyć na poszukiwanie żony. Trafił między innymi do jednej chaty, gdzie ludzie żyli w wielkiej biedzie i niedostatku.

  • Dariusz Muszer, 123 Hannover, Gertruda dzięciołem

    2020-03-19 18:24

    Gdy Pan Jezus i święty Piotr chodzili jeszcze po ziemi, przybyli pewnego dnia do kobiety, która stała przy dzieży i zagniatała ciasto. Na imię jej było Gertruda, a na głowie miała czerwoną czapkę.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Maślany Kozioł

    2019-02-11 13:30

    Żyła sobie kiedyś pewna chłopka, która miała małego chłopca; a był on strasznie gruby i tłusty, gdyż jedzenie lubił ponad wszystko, i dlatego też matka nazywała go Maślany Kozioł. Poza tym chłopka trzymała małego psa, jej ulubieńca, i nazywała go Złoty Ząb.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Kciuczek

    2018-12-22 17:52

    Była sobie kiedyś pewna kobieta, która miała jedynego syna, a był on nie większy niż kciuk i dlatego nazywano go Kciuczek. Kiedy doszedł do odpowiedniego wieku i nabrał rozumu, matka rzekła do niego, że czas już najwyższy, aby zaczął myśleć o małżeństwie. 

  • Dodaj link do:
  • facebook.com