Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

Nowości 2018

Jacek Bielawa Kościelec

Zbigniew Chojnowski Zawsze gdzieś jest noc

Wojciech Czaplewski Książeczka rodzaju

Marek Czuku Stany zjednoczone

Janusz Drzewucki Obrona przypadku. Teksty o prozie 2

Anna Frajlich Laboratorium (wydanie 3, rozszerzone)

Jerzy Franczak Święto odległości

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Czy Bóg tutaj

Lech M. Jakób Do góry nogami

Jolanta Jonaszko Bez dziadka. Pamiętnik żałoby

Péter Kántor Czego potrzeba do szczęścia

Bogusław Kierc Notesprospera

Wojciech Klęczar Flu Game

Zbigniew Kosiorowski Zapadnia

Sławomir Kuźnicki Kontury

Bogusława Latawiec Pierzchające ogrody

Artur Daniel Liskowacki Spowiadania i wypowieści

Piotr Michałowski Zaginiony w kreacji. Poemat z przypadku

Dariusz Muszer Baśnie norweskie

Uta Przyboś Tykanie

Karol Samsel Autodafe

Miłosz Waligórski Sztuka przekładu

City 4. Antologia polskich opowiadań grozy

 

123. HANNOVER Dariusza Muszera

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Maślany Kozioł

    2019-02-11 13:30

    Żyła sobie kiedyś pewna chłopka, która miała małego chłopca; a był on strasznie gruby i tłusty, gdyż jedzenie lubił ponad wszystko, i dlatego też matka nazywała go Maślany Kozioł. Poza tym chłopka trzymała małego psa, jej ulubieńca, i nazywała go Złoty Ząb.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Kciuczek

    2018-12-22 17:52

    Była sobie kiedyś pewna kobieta, która miała jedynego syna, a był on nie większy niż kciuk i dlatego nazywano go Kciuczek. Kiedy doszedł do odpowiedniego wieku i nabrał rozumu, matka rzekła do niego, że czas już najwyższy, aby zaczął myśleć o małżeństwie. 

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Kotek z Dovre

    2018-12-15 16:58

    Na dalekiej Północy, w prowincji Finnmark, żył sobie pewien człek, który złapał wielkiego białego niedźwiedzia i chciał koniecznie podarować go duńskiemu królowi.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Wspólne pole

    2018-11-27 20:25

    Pewnego razu niedźwiedź i lis postanowili, że będą wspólnie uprawiać pole. W górskim lesie znaleźli polanę, którą w pierwszym roku obsiali żytem.

    – Musimy się sprawiedliwie podzielić – rzekł lis. – Jeśli chcesz to, co na dole, ja wezmę to, co na górze.

    – Zgadzam się – odparł niedźwiedź.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Siedmioletnia kasza

    2018-10-27 19:19

    Ale jak przekonać się, czy dziewczyna naprawdę lubi sprzątać i jest porządna, o tym długo rozmyślał. W końcu wpadł mu do głowy pewien pomysł. Ze ścierek i gałganków zawiązał sobie gruby opatrunek na rękę, jakby miał jakieś straszne zapalenie, i tak wyruszył w drogę.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Pastor i kościelny

    2018-10-16 19:53

    Był sobie pewien pastor, który był tak grubiańskim osobnikiem, że jeśli ktoś na gościńcu zbliżał się z naprzeciwka, już z daleka zaczynał krzyczeć:

    – Z drogi! Z drogi! Tutaj jedzie pastor we własnej osobie!

    Kiedy pewnego razu jechał drogą i zachowywał się właśnie w ten sposób, napotkał króla.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, O zającu, co był żonaty

    2018-10-05 17:34

    Był sobie pewien zając, który spacerował po łące.

    – Hura! hopsasa! tralala! – pokrzykiwał sobie i podskakiwał, i wywracał koziołki, i stawał słupka.

    Wtem nadszedł ukradkiem lis od strony lasu.

  • Dariusz Muszer, 123 Hannover, Pole Czaszek (17)

    2018-06-20 17:05

    Zanurzyli się w przesmyk między kikutami niewysokich drzew, a kiedy kwadrans później minęli szeroki pas gęstwiny, dotarli wreszcie do dzikiego sadu, gdzie zazwyczaj robili dłuższą przerwę, wracając z pola. Chłopiec cisnął swoje worki w kępę traw i podbiegł do najbliższej gruszy. Zatrzymał się, uważnie oglądając rozłożyste gałęzie i przywiędłą trawę wokół pnia. Ruszył do następnego drzewa. I tak po kolei zbadał wszystkie grusze oraz obszukał cały teren sadu.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Ze wspomnień krzaczka porzeczki (4)

    2018-02-22 21:13

    Język niemiecki to najcudowniejszy język świata, jeśli ktoś jest suszarką do włosów lub samochodem. W żadnym innym języku nie da się tak pięknie opisać, jak działa nawiew gorący, i co trzeba nacisnąć, żeby puścić w ruch wycieraczkę tylną.

  • Dariusz Muszer, 123. Hannover, Ze wspomnień krzaczka porzeczki (3)

    2018-02-06 10:45

    Niektórzy pytają mnie, czy to prawda, że krzaczki porzeczki potrafią mówić. Wprawdzie pytanie to jest dla mnie nieco dziwne, ale odpowiem na nie: oczywiście, że tak! Wszystkie krzaczki porzeczki, jakie kiedykolwiek poznałem, posiadają organy umożliwiające im mówienie. Co nie znaczy, że zaraz z każdym wdają się w dysputę.

  • Dodaj link do:
  • facebook.com