nowości 2025

Gustaw Rajmus Królestwa

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

Bazgroły, 17.04.2020

2020-04-17 13:22

Dość ponury bal maskowy może skłaniać do uważniejszego patrzenia na nie zamaskowane istoty ptaków, drzew, krzewów, owadów... Na ich celowe „zachowania”, trajektorie lotów, szlaki „wędrówek”, kwitnienia. I nie – dla umilenia sobie czasu zarazy, ale dla chwilowego zrozumienia jakiegoś „po co”, organizującego tę choreografię czy choreę. Z tych przypatrywań można sobie ułożyć zasadę tego „podkładu muzycznego”, jakim jest pandemia. Bez żadnych pocieszeń. Ze świadomością „bezgranicznej wartości i bezgranicznej bezwartości istnienia”, jak widział ją (tę świadomość) u Jana Kochanowskiego Henryk Bereza: „przyjmował ten stan rzeczy ze spokojem, ze spokojem przyjmował radość i cierpienie”.

© Bogusław Kierc