Strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej o plikach cookies na naszej stronie.[Zamknij]
nowości 2025

Gustaw Rajmus Królestwa

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

DYŻURKA, 0025

2016-02-11 14:20

Przez miasto w gęstym drobnym deszczu, zatartym krajobrazie, który oczekuje na kolory, osoby, zdarzenia. Tak jak lubię. Dobrze się czułem w szaro błękitno białych przestrzeniach, zaułkach, przejściach podwórkami od ulicy do ulicy. Pozagradzali mi teraz, zakryli płaszczyzny, nie ma miejsca na kolor w rzygowinach kolorów. Cierpię od słów gdzie powinno biec światło, żyć i starzeć się kolory. A przecież teraz tu jeszcze mniej szacunku dla wspólnej przestrzeni. Właściwie wspólna nienaznaczona hasłami przestrzeń w zaniku. Czas widzialnej przemiany formy w jej pył, rozproszenie, duchową obecność, był, jest moim czasem. To nie lubiane uczucie, mam być pewny swoich poglądów i kupować idee. U mnie wigilia po prostu jutrzejszego dnia, zupa grzybowa, dziś wigilia dnia, jutro dzień. Do grzybów i grzybowej wrócę, bo to bardzo zmysłowy świat.

© Grzegorz Strumyk