Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Autodafe 8
Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy
Edward Balcerzan Domysły
Henryk Bereza Epistoły 2
Roman Ciepliński Nogami do góry
Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3
Anna Frajlich Odrastamy od drzewa
Adrian Gleń I
Guillevic Mieszkańcy światła
Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra
Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji
Zdzisław Lipiński Krople
Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden
Tomasz Majzel Części
Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła
Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta
Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu
Karol Samsel Autodafe 7
Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III
Marek Warchoł Bezdzień
Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane
Z Przem pijemy, jemy, odpoczywamy, spotykamy się z Albertem któregośmy poznali wczoraj w Kremenarosie. Przem opowiada o Chinach i Tajlandii. Dosiada się ktoś. Chłop wielki jak dąb, ale jakiś taki krzywy na zewnątrz i wewnątrz. Ząb przedni ma dziwnie wygięty, twarz też mu się wygięła czy wyciągnęła. Taki typek. Też gada o Australii, czyli Bieszczadach. Nagle robi się większy deszcz i burza. Grzmot. Dziecko stojące obok przestraszone ucieka. Przem i ja schodzimy po maśle. Naprzeciw idzie ktoś z piwem w łapie. Gówniarz popija piwo z puszki gównianej, do której nawet smalec się nie przylepi. Schodzimy coraz niżej, gdzie dużo pijanej młodzieży. Jeden młody wyje. Bierze nas obrzydzenie. Na szczęście łapiemy busika i myk do naszych biedronek. W drodze do biedronek robi się chłodno, deszcz zacina. A może grad i śnieg?
© Maciej Wróblewski