nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

"Ferma ciał", https://lubimyczytac.pl, 11.04.2023

copyright © https://lubimyczytac.pl 2023


„Całe osiedle twoje. Inni to tylko dekoracje, potrzebne do wypełnienia twojego świata. Statyści, scenografia. Ja też”.

Dzisiejszy tekst powstał pod wpływem dobrej znajomej z instagrama. Podczas ostatniej rozmowy bardzo mocno przekonywała mnie do sprawdzenia „Fermy ciał” Jarosława Maślanka i chciała poznać moje zdanie, dlatego nie mogłem sobie odpuścić.

Jarek jest autorem, którego nie miałem okazji wcześniej czytać, ale za to wydawnictwo jest mi bardzo dobrze znane. W końcu to FORMA o bardzo nietypowym kwadratowym formacie, wypuściła w świat pięć antologii grozy CITY (szósta już w drodze) i kilka solowych projektów autorów, których czytam od lat (między innymi Kazka Kyrcza).

„Ferma ciał” to jednak coś zgoła innego, niż rzeczy, po które zazwyczaj sięgam z Formy. Jest to książka, którą nie mogę rozpatrywać w tematach literatury grozy, ale jednocześnie nie potrafiłbym zanegować jej „dziwnego” klimatu tak specyficznego dla tego gatunku.

Jarosław kreśli wizję z pozoru zwykłego, zamkniętego osiedla, które przy bliższym spotkaniu okazuje się być o wiele bardziej specyficznym i złowrogim miejscem. Z zewnątrz nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych tego typu miejsc, jednak po przekroczeniu bramy, atmosfera zdaje się gęstnieć z minuty na minutę sprawiając, że „ostoja brzozowego zagajnika” nie jest tak wspaniałym miejscem na jakie wygląda.

Tak jak wspomniałem, nie można rozpatrywać tego w tematach horroru, no chyba, że uwzględnimy grozę codzienności, która bezpośrednio nas dotyka. Bohaterowie wykreowani przez Jarka mają dwoje problemy i często są po większych przejściach, ale nie doświadczają tu zjawisk, które można nazwać nadprzyrodzonymi. Nie ma tu dziur w rzeczywistości, które odsłaniają prawdziwą naturę rzeczy, są jedynie niedopowiedzenia.

Klimat z „Fermy ciał” mógłbym porównać do tego, który wykreował Dawid Kain w swojej powieści „Oczy pełne szumu”. Coś bardzo ulotnego wisiało w powietrzu.

„Ostoja brzozowego zagajnika” jest jak ciało świeżego nieboszczyka, który z dnia na dzień podlega coraz większej degradacji. Ludzie, tak jak larwy rozkładu toczą martwe ciało osiedla.

Polecam.
W witrynach horroru


Jarosław Maślanek Ferma ciałhttp://www.wforma.eu/ferma-cial.html