Nowości 2020

Andrzej Ballo Made in Roland

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Jarosław Jakubowski Wojna

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Paol Keineg Powrót do Bretanii

Bogusław Kierc Płomiennie obojętny (o chłopcu, który chciał być Bogiem)

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy II

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

"Inne kaprysy", http://annasikorska.blogspot.com, 06.08.2019

Recenzje » Recenzje 2019 » "Inne kaprysy", http://annasikorska.blogspot.com, 06.08.2019

copyright © http://annasikorska.blogspot.com 2019

Kaprysy – słowo, które z jednej strony kojarzy mi się z zachciankami, a z drugiej strony cyklem osiemdziesięciu grafik Francisca de Goi, których twórca zawarł krytykę współczesnych mu przywar społecznych. Sama definicja wyrazu jest dość pojemna: które jednocześnie jest chwilową zachcianką, a w innym kontekście może odnosić się do mody, utworu instrumentalnego i wspomnianych grafik. Tu jednak nacisk położono na słowo „inne”. Inne czyli jakie? I to odkryjemy w czasie lektury tomu zabierającego nas w świat poety dzielącego się z czytelnikiem tym, co go otacza. Z jego utworów przebija łapanie chwili, dostrzeganie w niej czasami paradoksalnych powiązań, dziwnych układów, zaskakujących skojarzeń, kaprysów przedmiotów, zjawisk i układów społecznych. „Inne kaprysy” Andrzeja Kopackiego to tomik pełen nawiązań do dzieł sztuki, myśli filozoficznych, wydarzeń społecznych. Zwyczajność przeplata się tu z myślową głębią, marzenia sąsiadują z wadami i zmianami pór roku, mijającym czasem. Wszystko tu się łączy, zaplata tak jak w definicji słowa „kaprys”. Każde słowo wydaje się tu być zachcianką poety uznającego, że każdy szczegół naszego otoczenia godny jest uwagi i upamiętnienia w krótkich lirykach, które ze względu przez zastosowane w nich skróty myślowe są swoistym wyzwaniem intelektualnym. A jednocześnie wśród tych zawiłych korytarzy skojarzeń prowadzących do malarstwa, muzyki i filozofii znajdziemy takie proste scenki, odezwy i autorefleksję:
„Na skraju miasta / W odludnym zaułku / Jest budka telefoniczna. / Nagle nocą zadzwonił telefon. Nie wiadomo dlaczego, z powodu / Jakiejś awarii czy może / Z rozmysłu, w płonnej nadziei: / A nuż / Uda się jeszcze coś ocalić”.
„Nie krzywdź / Nie da się krzywdzić / wstawaj i walcz // Aż dziw, że można / Nazwać to kaprysem”.
„Owszem, mam jakiś świat wewnętrzny. / Pustawy. Trochę / Wstyd o nim mówić”.
„Widzisz, władza dobra rzecz, / Lecz czasem lepiej oddać ją niewieście”.
Wiersze są tu drzwiami do stanów emocjonalnych, które zmieniają się wraz z doznaniami. To czy czytelnik w nie wejdzie, otworzy i odczyta znaczenie zależy od otwartości na nieszablonowe myślenie, łączenie obrazów, zadawanie pytań sobie, przyglądanie się nieidealnemu światu, w którym „wszystko byłoby dobrze, gdyby (...) „i za tym „gdyby” kryje się wszystko to, co jest w pewien sposób nieoczywiste, przez co wydaje się nierealne. Jest to spojrzenie człowieka, który z jakiegoś powodu widzi więcej, patrzy uważniej dostrzegając nawet najmniejsze drobiny, nieuchwytne gesty, lekkie skrzywienia i odchylenia istnienia „Bycia i Czasu”, co jest swoistymi kaprysami/ odchyleniami od zwyczajności: na tle młodych twarzy pojawia się stara, marzącym o tamtym zdarza się owamto, w spokoju nadciągający Lewiatan, wśród pól reklamówka niesiona przez wiatr.
Ludzie życie w takim świecie jest delikatne, a jednocześnie szybkie i zmienne i pełne chwil próby oraz alternatyw, które zawsze wydają się atrakcyjniejsze od tego, co robią bohaterzy wierszy: „gdyby nie niańczyła cudzych dzieci”. Do tego świat ten na wyciągnięcie wydaję się brudny: „muchy wokół / jego głowy jak ruskie / myśliwce”. Człowiek jest tu istotą poddawaną spadaniu. Żeby trwać musi chwytać się „poręczy jak oszczepu” i nie pozwolić zatopić wirowi życia, które wciąga i znosi w niebezpieczne meandry sprawiające, że nigdy nie mamy czasu na rutynę, bo kiedy już czujemy się dobrze i bezpiecznie przychodzą zaskakujące chwile, kaprysy losy, które zmuszają nas do kolejnych działań. W trudnych losach towarzyszy człowiekowi przyroda, która współodczuwa, współuczestniczy i dodaje kolejnych trudów: „Drzewa w kwietniu mówią dużo / Rzeczy trudnych”.
W utworach Kopackiego znajdziemy bogatą galerię postaci. Są tu kobiety, mężczyźni, Kochankowie, młodzi, starcy, dzieci. Mamy wrażenie, że przemierzamy przez miasto i podglądamy ludzi wrzuconych w życie, poddawanych codziennym próbom jak kobieta dbająca codziennie o swojego męża siedzącego jak Budda z budweiserem. Czas mija, odbiera młodość „Zestarzało się w nim wszystko, tylko oczy / wciąż takie jasne za dużymi szkłami”. W tym mijającym świecie „Nikt nie jest zły (...), ani dobry w porę”. Każdy z nas z dobrem i złem się spóźnia, czasami dobro przeradza się w zło w dobro niczym Mefistofeles u Goethego.
„Inne kaprysy” podzielone jest na pięć części. W pierwszej dostrzeżemy, z jakimi wątpliwościami zmierzają się bohaterzy. Druga zatytułowana „Ludzie” to opowieść o codzienności, która po wnikliwym przyjrzeniu wydaje się całkiem inna niż na pierwszy rzut oka: ciągle czymś zaskakuje, ale to zaskoczenie na wymiar doczesny, przyziemny. Nagromadzenie przytłaczającej codzienności sprawia, że postaciom zawartym w tomie trudno wybić się poza obszar obowiązków, wzbić się na wyżyny intelektualne. Natomiast „Wiersze o królu” zobaczymy swoisty przegląd władców: od dyktatora po obserwatora, który „Odprowadza ich wzrokiem, wszystkich. / Jest dobrym królem. / Wszystkim pozwala iść i wracać. / Ale nikogo nie zwalnia / Z niczego”. Kolejna część to tytułowe „Inne kaprysy”, wśród których znajdziemy także wiersz o tym samym tytule będące kwintesencją całego tomu. Starość, przemijanie, dziwne zainteresowania, obojętność wobec emocji i „Droga bez nadziei na dotarcie do celu. / Wieczne powtórzenia bez finału. Konsekwencja bez konsekwencji. / Mozół bez nagrody. // Tylko niekiedy w szczelinach / Niedoskonale zasklepionego czasu, / Niekiedy / Inne kaprysy”. Dalej „Erotyki szachowe” zabierają nas w świat relacji damsko żeńskich, niedomówień, odgrywania ról, zakładania i zdejmowania masek. A wszystko to podsumowane „Prześwitami” zawierającymi pozlepiane urywki rozmów. Całość interesująca i niepokojąca zarazem, zmuszająca do kilkukrotnych powrotów, czytania ciągle na nowo i odnajdywania kolejnych zaskakujących obrazów.
Anna Sikorska


Andrzej Kopacki Inne kaprysyhttp://www.wforma.eu/inne-kaprysy.html

  • Dodaj link do:
  • facebook.com