Nowości 2020

Roman Ciepliński Ukryte myśli
 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

"Prawy, lewy, złamany", www.carpenoctem.pl, 12/2007

Recenzje » Recenzje 2007 » "Prawy, lewy, złamany", www.carpenoctem.pl, 12/2007

copyright © www.carpenoctem.pl 2007

Dawid Kain, mimo młodego wieku, to autor ze sporym doświadczeniem. Swoje teksty publikował w licznych portalach i czasopismach. Wydał dwa zbiory opowiadań do spółki z Kazimierzem Kyrczem jr., eksperymentował z formą interaktywną, by w końcu wydać swą pierwszą powieść. Mini-powieść. Prawy, lewy, złamany.
Mieszkańcy pewnego krakowskiego osiedla odkrywają, że lokalna sieć kablowa na jednym z kanałów emituje przedziwny program, którego uczestnikami są lokatorzy ich blokowiska. Początkowo przyjmują to sceptycznie, ale po pewnym czasie „swojskie reality-show” zaczyna wywoływać w nich nieokreślone napięcie i staje się niebezpiecznym nałogiem. Czworo bohaterów, cztery równie dziwne, co przerażające historie i enigmatyczne, tytułowe słowa, które zdają się być kluczem do rozwiązania zagadki. Tutaj największą władzę ma telewizja i absolutnie nikt nie może się przed nią uchronić. Każdy impuls przekazu odciska widoczne piętno na ludzkiej psychice i nawet najsilniejsze osobowości nie są w stanie się temu oprzeć.
Kain sprawnie i wręcz brutalnie daje nam do zrozumienia, że rzeczywistość która nas otacza jest imaginacją i wytworem telewizyjnego bełkotu. Autor w swych pierwszych opowiadaniach, takich jak Krzesło czy Lustereczko nakreślił problem świata telewizyjnego jako osobistego horroru każdego człowieka. Prawy, lewy, złamany to znakomite rozwinięcie tematu. W jednym z zamierzchłych wywiadów Kain stwierdził:
(...) media – a w szczególności telewizja – to nasz prywatny horror, potworek, który zagnieździł się w czterech ścianach naszych mieszkań i mąci nam w głowach. Czasami dochodzę do dziwnego wniosku, że żadna z rzeczy pokazywanych przez media nie jest prawdziwa. Nie wybraliśmy prezydenta, nie ma wojny w Iraku, ptasia grypa nie istnieje, te wszystkie rzeczy to tylko program wymyślany na żywo przez jakichś psycholi. Ale kiedyś tym frajerom – dosłownie i w przenośni – urwie się film, i zobaczymy, jak rzeczywistość wygląda naprawdę...
Powyższa wypowiedź doskonale ilustruje problem z jakim mierzy się autor, a jednocześnie idealnie odwzorowuje przebieg fabuły. Wszystko co otacza bohaterów książki wydaje się nierealne, ulotne i w zasadzie nie mające sensu. Czy rzeczywistość, a w tym nasze życie, faktycznie są tak pokręcone?
Kain swą pierwszą powieścią składa hołd P. K. Dickowi, Dawidowi Lynchowi i innym znakomitym autorom, którzy węszyli w poszukiwaniu „matrixa”. Jest ich godnym następcą (broń Boże naśladowcą) i myślę, że żaden z nich nie powstydziłby się takiego dzieła. W książce słychać echa pop kulturowych tworów (The Ring), są także nawiązania do klasyki (Alicja w krainie czarów) i rodzimego podwórka jakim jest polityka (oczywiście w konwencji humorystycznej). Prawy, lewy, złamany to niesamowity amalgamat, który pierze mózg na całego, a po skończonej lekturze pozostawia bardzo intensywne uczucie niepokoju i zagubienia.
Książkę można przeczytać na jednym wdechu i to jest jej największa wada. Cztery godziny obcowania z lekturą to zdecydowanie za mało, ale wystarczająco aby zagubić się w kreowanej przez nią wizji. Kto zna wcześniejsze dokonania Dawida Kaina, będzie wiedział czego mniej więcej się spodziewać i na pewno się nie zawiedzie. Osoby które dopiero zamierzają sięgnąć po tego typu prozę ostrzegam – dreszcze murowane.
Paweł Deptuch

Dawid Kain Prawy, lewy, złamanyhttp://wforma.eu/16,prawy-lewy-zlamany.html

  • Dodaj link do:
  • facebook.com