Nowości 2020

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

"Skrawki", http://annasikorska.blogspot.com, 26.05.2014

Recenzje » Recenzje 2014 » "Skrawki", http://annasikorska.blogspot.com, 26.05.2014

copyright © http://annasikorska.blogspot.com 2014

„Nie czytajcie recenzji. Czytajcie książki. Bez listów polecających” – przekonuje nas w „Modlitwie za Andrzeja Wajdę” Wiesław Szymański. To literackie – a raczej kulturowe – moralizowanie wydaje się przyświecać całej książce. Wszystko krąży dookoła pisania, tworzenia, produkowania sztuki, która przez wielu jest traktowana jak rzemiosło. Najlepszym przykładem obnażenia prostych schematów, szukania zainteresowania wśród widzów jest „Szmatex stary...”. Utwór nie tylko obnaża sposób produkcji i szukania najprostszych rozwiązań w dramatyzowaniu akcji, ale i celowego wplatania prostych rozwiązań ocierających się o dylematy moralne. Jest on swego rodzaju przepisem na znalezienie publiczności i uznania, na zwrócenie uwagi. Nie przyczynia się on jednak w literaturze do rozwoju, lecz zmusza ludzi do tworzenia pustych słów, popularnych dla dyktatur. Powstała nowa dyktatura: „bunt mas”, doskonale znany z Ortegi i okraszony „buntem elit” Lascha (a może odwrotnie?). Postacie usytuowane wysoko na piedestale, nagradzane ich jedynym dorobkiem są odpowiednie znajomości, dzięki którym wpadli w uprzejmości i przysługi. Prawdziwa sztuka powstaje w oderwaniu od głównego nurtu tworzenia i dyskusji o tworzeniu. Wszystko, czym zachwycają się media, wszyscy, którzy mają dostęp do mediów przekazujących utarte spojrzenie na sztukę tworzą nic nieznaczące dzieła, ponieważ wybitna twórczość rodzi się w sercu tak, jak w przypadku „Notatek ze spotkania z Elą M”.

Wiesław Szymański w „Skrawkach” wielokrotnie stara się czytelnikowi przekazać mechanizmy funkcjonowania świata, który dla przeciętnego zjadacza chleba i odbiorcy sztuki podawanej przez media, są nieznane. Daje nam bardzo wyraźnie odmalowany świat przysług. W tej perspektywie „Skrawki” wydają się być tym, co zostało odrzucone podczas pisania dłuższych i spójniejszych utworów, tego, co mogło być niewygodne, niezgrabne i należało wyciąć. Mogą pochodzić one równie dobrze z jednej, jak i z dziesiątek książek czy życia.

Czytając „Skrawki” odnosi się wrażenie, że ten ostatni element jest bardzo ważny, ale jednocześnie doprawiony dystansem, próbą spojrzenia z boku na siebie, życie i świat, w którym przyszło żyć autorowi. Przez to spotkamy wiele znanych nazwisk, odwołań do prawdziwych wydarzeń oraz trafne oceny tendencji społecznych, które nakreślił na tle kultury amerykańskiej, by ukazać kontrast i całkowicie odmienne podejście do wszystkiego, co spotyka ludzi w życiu. „Agencje podają dokładnie – orędzie trwało 59 minut i było przerywane oklaskami 128 razy. Czyli dwa razy w ciągu minuty. Cała Ameryka! Dwa zdania prezydenta – pięć minut oklasków. Zupełnie inaczej niż u nas – pięć minut prezydenta, ze dwa klaśnięcia, koniec”. Takie ostrożne podejście do słów jest w naszej kulturze nadal żywe, lecz Szymański zauważa, że ono zanika przez używanie wielu słów do opisania niewielu spraw. Coraz powszechniejsze stają się puste słowa, które ukochali Amerykanie i przed którymi przestrzega nas Postman. Media serwują nam sztukę zabawy, sztukę pustych słów, sztukę obdartą ze znaczenia, a jej zła kondycja nie wynika wcale z tego, że nie ma kto pisać, że ludzie piszą za mało. Za dużo w naszym otoczeniu pustych słów. Z drugiej strony są one wypełniaczami, które pozwalają nawiązać i utrzymać relacje społeczne, jak w „Chrystusie w białym skafandrze”. Proste słowa podtrzymujące konwersację cudownie „rozmnażają” jedzenie.

Z jednej strony „Skrawki” przywołują ważne wydarzenia z życia w naszym kraju, a z drugiej zostały nasycone skrzętnie skrywanymi teoriami literackimi, społecznymi. Roi się tam od filozofów, filologów schowanych za każdym akapitem. Dla znawców przemian w naukach humanistycznych będzie to cudowny maraton odkrywania, a dla laików przyjemne, niedługie opowiadania. Napisane lekko, zgrabnie, bez udziwnień językowych mogą być czytane przez każdego.
Anna Sikorska


Wiesław Szymański Skrawki – http://www.wforma.eu/99,skrawki.html

  • Dodaj link do:
  • facebook.com