nowości 2025

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

Bazgroły, 14.02.2019

2019-02-14 15:53

Od dzieciństwa, kiedy już świadomie używałem świadomości, dorośli byli dla mnie dość głupimi. Dzisiaj, kiedy sam jestem starcem, a więc dorosłym nad dorosłymi, nie zmieniam tego „poglądu”. Sam siebie też nie wyłączam ze zbioru tego dziecięcego oskarżenia o głupiość. Co nie znaczy, że apoteozuję dziecięcą niewinność. Nie.
Moje przekonanie o głupocie dorosłych obejmuje spetryfikowaną rolę bycia „dorosłym”, podobną do roli bycia „mężczyzną”, „matką”, „polakiem”, patriotą”...
Głupotą jest dla mnie z jednej strony redukcja, z drugiej – redundancja emocjonalno-mentalnych treści tych powszechnych pojęć. Aprioryczność nie uwzględniająca bezpośredniego bycia siebie wobec ciebie.

© Bogusław Kierc