nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

Bazgroły, 16.11.2017

2017-11-16 19:16

Będąc surowcem, z którego sny się wyrabia, a zarazem – wyrabiaczem snów, sam Prospero jest „stacją badawczą”. I kto wie, czy nie ma siebie za zbutwiałą czy na pół przegniłą łajbę bez masztu, żagla, lin, steru – a uciekające szczury, czyż nie są w takim ujęciu symbolem nieposkromionej (niegdyś) żarłoczności i żywotności? Uciekły ze mnie nawet moje szczury, jeśli tak mógłbym nazwać gryzące sumienie. Bo sumienie często przybiera postać tego, co je narusza. Pamiętamy o tym z lekcji Mickiewiczowskich „Dziadów”, kiedy to Anioł napomina Więźnia: Jam ci przyszłe szczęście głosił / Na mych rękach w niebo nosił, / A tyś słyszał niebios dźwięki / Jako pjanych uczt piosenki. // Ja, syn chwały nieśmiertelnej / Przybierałem wtenczas postać / Obrzydłej larwy piekielnej, / By cię straszyć, by cię chłostać.
Dowolność takiego spojrzenia może irytować sumiennych czytelników „Burzy”. Ale ja tu mówię o lekturze ze środka Prospera, kiedy pozostało mu już tylko błagać o łaskę zmywającą grzechy.

© Bogusław Kierc