nowości 2025

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

Bazgroły, 19.10.2017

2017-10-19 15:53

Gdyby z tego „poruszenia woli” zrobić „mowę wiązaną” – coś jak Morsztynowe „emblema” – mogłoby to wyglądać tak:

Ledwie ujrzana w okamgnieniu, obok,
nad umywalką przy tej, co się myłem
przed jednym lustrem dla obu, osobo
niewidzialnego, która swoje miłe

zjawienie pięknie zechciałaś w chłopięcy
wdzięk oblec, blisko, że chyba już bliżej
nie można było i nawet sam więcej
też bym nie pragnął; raczej bym się wyrzekł

pragnienia, żeby widzieć cię takiego,
jak się zjawiłeś: z obnażonym ciałem
proroka, który nie doświadczył tego,
co przecież bywa niekiedy udziałem

takich młokosów (bo wierzę, że sobie
nie zadawałeś miłosnych podrażnień),
więc, widząc ciebie jako czysty obiekt
upodobania, patrzyłbym uważniej.

© Bogusław Kierc