nowości 2025

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

Bazgroły, 26.03.2020

2020-03-26 15:41

Idiotyzm „witania się” łokciami. Kikuty, albo parodia pingwinów. Jakby nie wystarczyło spojrzeć na siebie wzajem życzliwymi oczami. Pewnie za trudne. U „zamaskowanych” właśnie oczy są teraz wyrazistsze. Kiedyś nazywano oczy zwierciadłami duszy. Wszak i dusza ma oczy, o czym wiemy choćby z lektury „Hamleta”. To, że jest nieśmiertelna, wydaje się nader wątłym argumentem wobec konkretu tysięcy trumien. A jednak, wtopieni w tę cząstkę życia, jaką jeszcze mamy, nie fundujmy sobie przedwczesnej DESKOTEKI, czyli tańca śmierci. Niech nam, póki to możliwe, rzeczywiście zadnieje „dzień dobry” i zdatne będą nasze oczy „do widzenia”.

© Bogusław Kierc