Karol Samsel Autodafe 9
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Dziwna sprawa z tą Niewidzialnością, a ściślej z Duchem. Idzie mi o pochwycenie go. Czy tylko pojęciowe, bądź „przeżyciowo” odczuwalne?
Nie mogę (dla ułatwienia) odwołać się do mojej ulubionej definicji Leonarda, dotyczącej punktu, który nie ma centrum i jest ograniczony przez nicość. Duch nie jest ograniczony ani przez nicość, ani przez coś. A rzekłbym, że ma centrum. W szaleństwie takiego myślenia uznałbym, że jest samym centrum. Norwid mówi o wnętrzu ducha: „Całość” – rzekłem we wnętrzu ducha i, struchlały, / Dodałem: „Taka!... że jej nie wypowiem całej”...
Struchlały, ze swoją maniakalną skłonnością do neologizmów, myślę, że duch to czysta „Jestość”. W niej i nią „jestem”. I się śmieję.
© Bogusław Kierc