Nowości 2018

Zbigniew Chojnowski Zawsze gdzieś jest noc

Wojciech Czaplewski Książeczka rodzaju

Marek Czuku Stany zjednoczone

Anna Frajlich Laboratorium (wydanie 3, rozszerzone)

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Czy Bóg tutaj

Lech M. Jakób Do góry nogami

Jolanta Jonaszko Bez dziadka. Pamiętnik żałoby

Péter Kántor Czego potrzeba do szczęścia

Sławomir Kuźnicki Kontury

Bogusława Latawiec Pierzchające ogrody

Piotr Michałowski Zaginiony w kreacji. Poemat z przypadku

Uta Przyboś Tykanie

Karol Samsel Autodafe

City 4. Antologia polskich opowiadań grozy

 

Nowości 2017

Maria Bigoszewska Wołam cię po imieniu

Jan Drzeżdżon Szalona Monika

Krzysztof Gryko Kontrapunkt

Lech M. Jakób Rzeczy

István Kemény Programy w labiryncie

Bogusław Kierc Jatentamten

Janusz Kryszak Nieme i puste

Joanna Lech Piosenki pikinierów


Dariusz Muszer Pole Czaszek

Cezary Nowakowski, Jakub Nowakowski Błogosławieni

Grażyna Obrąpalska Podróże w pamięć

Halszka Olsińska Złota żyła

Mirosława Piaskowska-Majzel 36 i 6

Małgorzata Południak Pierwsze wspomnienie wielkiego głodu

Ewa Sonnenberg Wiersze dla jednego człowieka

Bartosz Suwiński Wyraj

Paweł Tański Glinna

Maria Towiańska-Michalska Akrazja

Andrzej Turczyński Źródła. Fragmenty, uwagi i komentarze

Miłosz Waligórski Długopis

Henryk Waniek Miasto niebieskich tramwajów

Andrzej Wasilewski Teoria literatury Stanisława Lema

Zbigniew Wojciechowicz Dulszczynea

Marta Zelwan Graffiti


2017. Antologia współczesnych polskich opowiadań

Ukraińska Nadzieja. Antologia poezji

 

DYŻURKA, 0047

DYŻURKA Grzegorza Strumyka » DYŻURKA, 0047

Tyle rzeczy pomyliłem, nie spełniły się, inne same przyszły, lubię żyć, wydaje mi się, że jesteśmy jeszcze przed pojawieniem się człowieka, może kiedyś, skąd mam wiedzieć, coś tam podejrzewam.
Można we wszystkich widzialnych przejawach życia odczuwać udrękę i jednocześnie w patrzeniu oddalać się coraz bardziej, odczuwać w końcu wymuszony spokój, gotowość pomocy i uczucie obecności czegoś więcej.
Mam plecak grzybów, znalazłem w lesie strugę z kładką do zwieszania nóg, leżenia i patrzenia dół-góra, cała historia z ludźmi, z nami. - To, co tak naprawdę się dzieje?
Chcę mieszkać w strefie zakazanej, Czarnobyl okazuje się zbawienny dla przyrody, ona inaczej liczy rachunek strat. Trwa wojna światowa, w której strat nikt nie liczy globalnie. Z tym żyjemy - jest wojna. Trzeba zasypiać, spać, budzić się.

© Grzegorz Strumyk

  • Dodaj link do:
  • facebook.com