Strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej o plikach cookies na naszej stronie.[Zamknij]
nowości 2025

Gustaw Rajmus Królestwa

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

PISMO SZYBKIE, Drzwi percepcji

2019-05-20 11:20

Tym razem otwierają się drzwi percepcji w zamku nad przepaścią, gdzie rozsnuto  pajęczyny, wspomina o tym stara księga „Gormenghast”. Schody prowadzące na wieżę w połowie urwane. W przewodzie kominowym hula wiatr. W salonie o pochyłej podłodze stoi stół z czarnym blatem. Gdy siadamy wokół  tego stołu i opieramy łokcie o blat, musimy natychmiast je zabierać, gdyż blat jest wrzącą piekielną otchłanią, obracają się w niej ludzkie losy. Patrzę. Ciągle tam są. Gruby dym wije się  w górę. Chwilami, wśród płomieni, odsłaniane i zasłaniane są sceny dantejskie  podobne do wydarzeń wizjonerskich, z jakimi miałam do czynienia w ubiegłorocznym eksperymencie ze świadomością. Nazywało się to: gdybyś miał przed sobą rok życia. Był plan, żeby mieć ten rok. Coś po tej próbie zmieniło się w świecie postrzeganym. Uczestnicy eksperymentu mówią, że płomienie wewnętrznego ognia są w stanie strawić po trochu wszystko. Mówią herezję, dla której usprawiedliwieniem może być tylko ta właśnie przeżyta zmiana: że na dnie otchłani jest lód.

© Marta Zelwan