Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PISMO SZYBKIE, Praobrazy. Sny Nielegalne

2015-04-30 22:50

Ze snami konsultuję się za parawanem rzeczywistym. Sny nigdy nie kłamią, nie mają powodu.

Pierwszy sen na zaczęcie jakiejś sprawy to mit kreacyjny powoływanego do istnienia świata, w którym ma być ta rzecz. W tym śnie zwinięte są prawdopodobnie wszystkie najważniejsze tropy, wątki, sedna i drobniejsze sensy dotyczące tego miejsca.

Robię blog i stronę fejsbukową dla „Praobrazów”, na chwilę czy dwie, chcę polubić „Praobrazy”, bo jeszcze tego tak naprawdę nie zrobiłam.

Przyśnił mi się na to sen długi i nielegalny, ze ścieżkami, podwórzami, zaułkami, zakrętami.  Może to nie być szybko kończący się blog, chociaż dopiero wieczorem zrozumiałam,  że  nie opiszę tego snu, bo akurat nie mam odwagi dzielić się śnieniem ni poezją. Zrozumiałam też, dlaczego tak się zdarza. Długo by o tym pisać, może będę.

 

Tu jest strona „Praobrazów” na FB >>

© Marta Zelwan