nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PISMO SZYBKIE, Sennik szczęśliwicki (4)

2022-06-24 16:14

8 lutego 1985
Dużo ciemnych ludzi wokół. Obozujemy w lesie. Na żywym ogniu gotuje się jedzenie w zasmolonych kociołkach. Pewnego razu ktoś jednak ugotował zupę na lśniącej masce amerykańskiego samochodu Leona. Potem zepsuł jego telewizor. W obawie przed jego gniewem, porzucam to miejsce. Wracam do domu, dom pełen ludzi, są tu matki z dziećmi, pojedyncze osoby i pewien człowiek pracujący w Instytucie Atomowym, który rzadko opuszcza pokój. Gdy inni idą na plażę, zostaje i czyta swoje manuskrypty. Promieniotwórczością swoich zapisków zaraża cały dom i przez dwa tygodnie nie przyznaje się do tego. Zmuszony przez swoich zwierzchników, ostrzega nas o wiele za późno, zaraza promieniotwórcza jest już wszędzie, we wszystkich organizmach i produktach. Idę nad morze. I ono wydaje się zarażone. Po plaży plączą się patyki, fale niosą brunatną pianę. Ale widzę dalekich pływaków i kontrolującą łódź motorową, w jednym z pływaków rozpoznaję Franciszka – wtedy coś mnie nagle wrzuca do wody, zapominam, że nie umiem pływać, bo umiem, płynę aż za boje, zaczynam się bać i zawracam.

© Marta Zelwan