nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PISMO SZYBKIE, Teatr wędrowny

2018-03-22 09:16

Idy Marcowe, bogowie wojny w deszczu, odbieram w kiosku paczkę z książką, której przegapienia żałowałam w „Praobrazach”, drugie wydanie. Widzi mnie Omiatacz Pajęczyn, mamy wspólną śmieciową tajemnicę, która przypomina mi za każdym razem cały Gormenghast. Sąsiadka mówi, kto umarł. Kto inny przed śmiercią chce jak najwięcej przeczytać, bo Tam nie będzie słów. W książce wyjętej z paczki są słowa: gdy tysiąc osób patrzy na księżyc, to świeci tysiąc księżyców, tak jest.

W snach po kolei zostajemy wygnańcami, organizujemy ruch oporu, przybywa szczurołap z Hameln w trzynastowiecznym stroju, idzie w miasto, ale przedtem widzi w telewizji transmisję z wypuszczania kobiet, dzieci i starych mężczyzn z wyniszczonego wojną miasta Guta w Syrii. Między dwiema ciemnościami stoi biały płot, kilka krzywych sztachet, papierowa dekoracja, w następnym śnie ten płot jest trzcinowy, zawieszony w powietrzu i jeszcze mniej odgradza. W końcu wręczam pęk grubych kluczy do księgi „Śnienie”, odsłaniam przejście przez korytarz martwych natur holenderskich albo kulisy teatralne: teatry są dwa, mówi Jerzy Szaniawski, ten drugi to teatr wędrowny, pracują w nim sny.

© Marta Zelwan