Nowości 2022
Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PISMO SZYBKIE, Za dużo sekretu

2015-05-05 12:11

Za dużo sekretu i nie wiadomo, gdzie to się dzieje, napisane jest słusznie w jednej z recenzji: czy w realu, czy w innym areale rzeczywistości psychicznej. Wszystko w kawałkach. Bardzo porządnych, ale jednak. Ten stolik olchowy, tam wspomniany, który przywieźli w częściach do samodzielnego złożenia, dobrze to symbolizuje. Mogę teraz powiedzieć otwarcie, że został skręcony. W tamtych czasach. Stoi do dziś. W tym stole, tak samo jak w książce, można dopatrzyć się wszystkiego, co włączyło się w uczynienie go tym, czym jest. Drewno, drzewo, las. Olcha należy do drzew brzozowatych, rośnie pod Żyrardowem i wysoko w Bieszczadach. Tajne informacje o plemieniu olch zakodowane są w tym stoliku, w opisanej sytuacji, tak samo jak choroba, niewolnictwo losu. Książka też została poskładana i czytam ją dzięki temu z wrażeniem jedności. Zobaczyć jedno we wszystkim i wszystko w jednym oznacza przełamanie olbrzymiej bariery, która zawęża naszą percepcję, mówi mistrz Thich Nhat Hanh. Może to ten guru z gór, śniony w czasach "Praobrazów". Teraz poznaję jego prawdy w dzień, tamte przekazywane były nocą.

© Marta Zelwan