Nowości 2022
Książki z 2021

Andrzej Ballo Albowiem

Alina Biernacka Kiedyś, jednak. Wiersze wybrane (1977-2020)

Maria Bigoszewska Złodziejska kieszeń

Jarosław Błahy Zaklęty w szerszenim gnieździe

Nicolas Bouvier Na zewnątrz i wewnątrz

Roman Chojnacki Pasterz słoneczników

Roman Ciepliński Życie zastępcze

Wojciech Czaplewski Książeczka wyjścia

Marek Czuku Róbta, co chceta

Adrian Gleń M [małe prozy]

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Zapojutrze

Tomasz Hrynacz Emotywny zip

Tomasz Hrynacz Pies gończy

Jarosław Jakubowski Bardzo długa zima

Jarosław Jakubowski Ciemna Dolina

Lech M. Jakób Ćwiczenia z nieobecności

Zbigniew Kosiorowski Zapodziani

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito

Bogusława Latawiec Nieoznakowany szlak

Ryszard Lenc W cieniu Golgoty

Artur Daniel Liskowacki Cukiernica pani Kirsch (wydanie 2)

Artur Daniel Liskowacki Eine kleine (wydanie 4)

Artur Daniel Liskowacki, Bogdan Twardochleb Przybysze i przestrzenie. Szkice o pisarzach szczecińskich

Joanna Matlachowska-Pala Bezpowrotne

Piotr Michałowski Dzień jest wierszem, świat kolorem

Dariusz Muszer Dzieci krótszej nogi Syzyfa

Marek Pacukiewicz Wieki średnie

Małgorzata Południak Podróżowanie w przestrzeni

Karol Samsel Autodafe 4

Grzegorz Strumyk Wyjście

Michał Trusewicz Przednówki
 

PISMO SZYBKIE, Zagęszczacz odległości

2015-07-06 10:23

PsiZąb prosił wczoraj, abym wreszcie napisała coś o sobie czy od siebie. Odzwyczaiłam się. Zwłaszcza od pisania pismem szybkim. Piszę powolny drugi rozdział, który zaczął się od zniknięć. Padają tam słowa: cywilizacja, rzeczywistość, enduit. Pada pytanie: Czy rzeczywistość jest dla ciebie za mocna? Wtedy tak, wtedy trzeba się zanurzyć.

Patrzę na zdjęcie, które zrobił PsiZąb nad oceanem. Przypomina mi film Herzoga „Szklane serce”. Tajemnica rubinowego szkła zniknęła tam na zawsze, chociaż aktorzy grali w hipnozie, z której nawet fakty z poprzednich wcieleń czasem się wydobywa.

R. z kolei napisał, że ludzie powinni zostawiać sobie w różnych miejscach informacje o tym, co w danym momencie robili, na co patrzyli, a jeśli akurat patrzyli przez mikroskop, to żeby podali pozycje atomów, a jeśli ujrzeli cząstki elementarne, to ich pozycje z uwzględnieniem warunków nieoznaczoności, a ktoś patrzący na skrzydło motyla powinien policzyć, ile tam było złotych kropek, to wszystko dla tych, którzy będą chcieli odtworzyć ten wszechświat za trzy wieczności, może później.

Coś w tym jest, że muchy, komary, skarabeusze, ślimaki (które kiedyś wymyślą zagęszczacz odległości) ostatnio bardzo się gromadzą. Celsjuszy 38. To była ta główna wiadomość, którą postanowiłam na rzecz późniejszych odtworzeń zanotować.

© Marta Zelwan