nowości 2025

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

PLANETA, Virtual trip 26

2016-02-22 13:12

POCZTÓWKA Z OGRANICZENIA
SZTUKA? Jakbyśmy byli za kratami i zachwycali się jak pięknie są wykonane.
Czy sztuka nie jest tylko grą? Prawdą, która kłamie? (jestem) w samym centrum samo – tności, samo – świadomości, samo – treści (jest mi) wszystko jedno: każdy więc kto? (będzie?) na jakiej szerokości geograficznej? (jest się) samotnym bardziej we własnym kraju, „gdziekolwiek byle gdzie indziej” (Charles Baudlaire), i nie do pogodzenia z tłumem, moja prawda (nie jest bywa) nie pasuje do ogólnie przyjętych prawd (nie jest nie bywa), przejęzyczenia prawdy, odrębne stany świadomości, prowokujące wyzwania okoliczności,
(mi jest) centrum samotności, ogniskowa alienacji, jeden punkt wszystkiego, człowiek mnie nie dotyczy, ja nie dotyczę człowieka, (jesteśmy) jak na kartce papieru, mam gabaryty postaci z kreskówki, gdy rzeczywistość, jakby nigdy nic, odstaje ode mnie, idzie w swoją stronę, zwłaszcza gdy deszcz za mną biegnie (będziemy), gdy rzeczywistość, nieporadność czasu,             
w swoją stronę, ja w przeciwną stronę, w głąb, w dalej, w bardziej, (jest ciebie na tyle) zbiegam przed deszczem (?) do któregoś z komiksów japońskich, postacie z mangi są powietrzem, można oddychać, dorysować sobie jakieś „być”, zapomnieć jak miało nie być a jest, z komiksu dzieli jedno uderzenie klawisza, egzystencjalne „enter” do kolejnej gry.

© Ewa Sonnenberg