Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Autodafe 8
Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy
Edward Balcerzan Domysły
Henryk Bereza Epistoły 2
Roman Ciepliński Nogami do góry
Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3
Anna Frajlich Odrastamy od drzewa
Adrian Gleń I
Guillevic Mieszkańcy światła
Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra
Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji
Zdzisław Lipiński Krople
Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden
Tomasz Majzel Części
Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła
Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta
Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu
Karol Samsel Autodafe 7
Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III
Marek Warchoł Bezdzień
Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane
DANIELEWSKA ŁUCJA (1932-2004). Nie chcę ograniczać się do „Rozstania”. Do jednego zaledwie czterowiersza: „Nie mogę dla ciebie zrobić wszystkiego / nie mogę już dla ciebie zrobić wiele / mogę dla ciebie zrobić coś / jak najciszej zamknąć za tobą drzwi”.
Pozwólmy oczarować się poezji Łucji Danielewskiej. Zwłaszcza że sąsiedni utwór „Nie ma starych matek” jest również czterowierszem:
Nie ma starych matek
są zawsze tylko te
które czują szarpanie
nie odciętej pępowiny
Danielewska ogłosiła m.in. „Antyfony barowe” (Poznań 1975) i „Antyfony malinowe” (Poznań 1977). Ufam, że ździebko bardziej inspirujące. Ale to się zobaczy. Trzeba szukać książek. Na pewno przeczytam „Fraszki na Laszki” (Warszawa 1980), bo tytuł obiecuje podśmiechujki. Przekomarki i podśmiechujki.
Łucja Danielewska: „Antyfony domowe”. Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1977, s. 79
[29 III 2013]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki