Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Autodafe 8
Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy
Edward Balcerzan Domysły
Henryk Bereza Epistoły 2
Roman Ciepliński Nogami do góry
Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3
Anna Frajlich Odrastamy od drzewa
Adrian Gleń I
Guillevic Mieszkańcy światła
Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra
Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji
Zdzisław Lipiński Krople
Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden
Tomasz Majzel Części
Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła
Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta
Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu
Karol Samsel Autodafe 7
Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III
Marek Warchoł Bezdzień
Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane
GRALEWSKI STEFAN (zm. w 1956 roku). Gralewski może fascynować wyłącznie jako autor erotyków: „Tyś mi wspanialszą, dziewczę me na ziemi, / piękniejszą nawet od kwiatu dziewicą”. Zwłaszcza że w erotykach nie poskąpił nam nieśmiertelnej tęsknicy:
Za Tobą tęsknię dziewczę czarnookie
i za rubinem wilgotnych ust Twoich.
Tęsknica kręgi rozsłała szerokie
za Tobą Pani...
Wolę pozostać przy tęsknicy („Wciąż leci tęsknica / cicha i rzewna, smętna perłolica / za Tobą Pani”), mając do wyboru smętnicę. A dokładnie otchłań smętnicy.
Najistotniejszym utworem jest zapewne „Gorycz”. To tutaj Gralewski mówi o sobie wprost: „szpon w mych piersiach tkwi”, „kruków jakaś czerń / zawisła nade mną”. Nieco dalej znajdziemy „trupi fosfor oczu/ zszkieleciałych”. Wyje także „śmiech szatański”.
Stefan Gralewski: „Melodye Duszy. Poezye”. Księgarnia Jana Maniszewskiego, Lwów 1909, s. 109
[31 III 2015]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki