Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Autodafe 8
Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy
Edward Balcerzan Domysły
Henryk Bereza Epistoły 2
Roman Ciepliński Nogami do góry
Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3
Anna Frajlich Odrastamy od drzewa
Adrian Gleń I
Guillevic Mieszkańcy światła
Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra
Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji
Zdzisław Lipiński Krople
Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden
Tomasz Majzel Części
Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła
Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta
Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu
Karol Samsel Autodafe 7
Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III
Marek Warchoł Bezdzień
Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane
HOESICKÓWNA JADWIGA (1905-1968). Przebrnąłem przez wiele nieporadnych książek poetyckich, ale zbiór Hoesickówny stanowi prawdziwą rzadkość:
Czy tobie także tęskno do tej chwili,
By się już ludzie wreszcie nie dziwili,
Że się kochamy, niepomni na „względy”
I na pozory, których pełno wszędy?
Czy twoja głowa i cała osoba
I osobno usta, twoje oczka oba
Nie tęsknią czasem do cichej pieszczoty?
Czy Ci się nie śni czasem przyszły sen nasz złoty?...
W 1930 roku sprawniej nawijał i dyrdymalił chociażby Władysław Szymański. I to w Brzeżanach. Natomiast Hoesickówna proponuje nam teksty, z których nie da się niczego wycisnąć. Bodaj jednej zwrotki:
O tak – tak dobrze... ale poczekaj –
Bo twoja bliskość tak mnie odurza...
Tak dobrze mi przy tobie...
Ty mój Maleńki!
Odpadam niniejszym od „Łkań i pieszczot” Hoesickówny, które opublikował Ferdynand Hoesick (1867-1941), ojciec poetki. Skądinąd zasłużony pisarz i wydawca.
Jadwiga Hoesickówna: „Łkania i pieszczoty. Poezje”. F. Hoesick, Warszawa 1930, s. 83
[14 XII 2014]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki