nowości 2025

Gustaw Rajmus Królestwa

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

PONIEWCZASIE. Idzikowski Zygmunt Zenon

2021-03-07 13:49

IDZIKOWSKI ZYGMUNT ZENON (1884-1911). Zrezygnujmy z przedmowy Juszkiewicza, bo nic w niej nie ma. Oprócz gadulstwa: „Tylko dla czujnych, sokolich oczu widzialne są wzloty międzygwiezdne. Tylko od nich zależy, czy zmartwychwstanie na kartach tej książki Duch poety (...)”.
Jedno się zgadza, Idzikowski rzeczywiście realizował „wzloty międzygwiezdne”. W wierszu pod tytułem „Twarzą ściemniałą” znajdziemy na przykład „krwiste paliwo”, „niemoc fatalną”, a także szataństwo („We mnie jest szataństwo / i utęsknienie za wszystkim – co    tracę – –”). „Niemoc fatalną” rymuje się tutaj z „duszą szalną”, czyli szaloną.
Zauważmy, że Idzikowskiego czytała Zofia Nałkowska: wiersze, „pomimo niedojrzałej dziwaczności, bez miary subtelne i wdzięczne. Aż mi dziwno, że aż taki śliczny i rozległy świat miał ten chłopak, którego za życia nie bardzo ceniłam z powodu zmanierowania towarzyskiego. (Umarł, zabiwszy swoją piękną żonę i siebie.)”. Do tragedii Idzikowskich, o której wspomina Nałkowska, doszło 28 sierpnia 1911 roku.

„Poezje Zygmunta Zenona Idzikowskiego”. Przedmowa, wybór, układ Henryka Juszkiewicza. Ozdoby graficzne Fr. Siedleckiego i E. Trojanowskiego. Kompozycja muzyczna Feliksa Starczewskiego. Nakładem Wydawnictwa “Sztuka”, Warszawa MCMXII, s. 142

[16 X 2010]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki